Iza z bloga Rękodzieło przy kawie TU wymyśliła ciekawą zabawę. Ogólnie przestałam uczestniczyć w blogowych zabawach odkąd - ostatnia w której wzięłam udział w SZUFLADZIE zakończyła się bez rozstrzygnięcia czy innego podsumowania... Oj tam, oj tam:)
Teraz robię wyjątek, bo poniekąd zostałam wywołana do tablicy:) Oto moja interpretacja.
A tak wygląda fotka kota, którą mieliśmy dowolnie zinterpretować. (Zdjęcie z internetu).
Gdy przeczytałam o zabawie nie miałam sprecyzowanego obrazu "mojego kota". Wiedziałam tylko, że użyję drewna i... kawałka blaszki.
Drewno tym razem to mała stara deska do krojenia. Dobrze się na niej malowało. Z pomarańczowo-rudym kolorem było u mnie kiepsko, więc się nakombinowałam!
Ryba powstała z kawałka aluminiowej puszki pomalowanej... lakierami do paznokci:)
Całość pochlapana - jeszcze mi z tym nie przeszło, więc trzeba się przyzwyczaić. Nic na to nie poradzę, że się dobrze przy tym bawię:)
Banerek zabawy.
To tyle na dziś. Miłego dnia:) Miau!
ps. zapraszam chętnych też do wzięcia udziału w zabawie - wszystkie szczegóły u Izy!


