sobota, 1 lutego 2014

Poranny łomot i dziwna walizka

Hej, hej:))

Obudziło nas łomotanie do drzwi. Tak, tak. Nie zwykłe pukanie, ale właśnie donośne łomotanie!!! Z resztkami snu pod powiekami, z rozmierzwionym włosem i lekkim niepokojem zeszłam na dół. Ostrożnie uchyliłam drzwi a tam - Mieciu z Klarą!!!


A żeby być bardziej precyzyjną - Mieciu z DZIWNĄ czapką, Klara z DZIWNĄ miną a przed nimi DZIWNA walizka...

 
Zgarnęłam ich szybko do środka, bo choć dziś wyjątkowo nie pada, to mimo wszystko jest zimno. Uściskom i powitaniom nie było końca:))) Ależ się za sobą stęskniliśmy!!! Zżerała mnie ciekawość co robili na wyprawie, ale wiedziałam, że muszę dać im odpocząć. Usiedliśmy przy "Domowym 3 Bit", który doskonale pasował na taką powitalną ucztę i zaczęłam pytać.



Byli bardzo zmęczeni, więc po słodkościach postanowili pójść się nieco zdrzemnąć (dla ciekawskich informacja - do dwóch różnych pokojów:))) Zabrali ze sobą walizkę, którą zresztą przez cały czas nie spuszczali z oczu. A ja zostałam z moimi pytaniami. Ciekawe, co też za tajemnicę przywieźli ze sobą i gdzie jest Miecia auto?!?!
Pa:)) Ależ zapowiada się fajny dzień!!!

14 komentarzy:

  1. Mieciu z Klarą podbiją świat. Zobaczysz. Ja sie w nim od razu zakochałam. Pięknie piszesz ku naszej, czytających, radości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiłe słowa:))) Miecio już tak ma, że każdy kto go pozna zaraz ulega jego niezwykłemu urokowi osobistemu:)))

      Usuń
  2. To jest fajny tekst na książeczkę dla dzieci. Kochana łap za długopis i pisz. Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak miło:))) Gdyby jeszcze znaleźć chętnego wydawcę:))) Kto wie:)))
      Pozdrawiam również

      Usuń
    2. Świat należy do odważnych, jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała. Wysłanie rękopisu do wydawnictw to nie takie trudne. Załóż bloga i bajeczkami a obstawiam, że młode mamy zamiast książeczki będą trzymały tableta i czytały kolejne przygody Miecia i Klary. Jak się sprawdzi to kto wie może książka to następny krok. Trzymam kciuki.

      Usuń
    3. :)) na razie Mieciu pozostanie w Mamelkowie, bo na dwa blogi, to raczej nie znajdę czasu:)))) ale nigdy nic nie wiadomo:))) Może za kilka miesięcy zakiełkuje i taka myśl a wówczas wszystko się może zdarzyć:)))

      Usuń
  3. Miecio - mój faworyt!!!!! Nygus z niego, ale kochany :)
    Walizeczka pełna niespodzianek :) i to ciacho - obłęd w ciapy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecio się wzruszył jak mu to przeczytałam:)))

      Usuń
  4. świetna parka :))) pozdrawiam !~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi ich brakowało! Dobrze, że wrócili:)))
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Dobrana z nich para. Ale Ci sie wspollokatorzy trafili :))) A przepis na to pyyyyyysznie wygladajace ciacho prosze przynies jutro do pracy :))) az

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono nie tylko dobrze wygląda, ale i smakuje:))) nawet mocno sceptycznie nastawiony "do ciasta z galaretką" MąŻ je polubił:)))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Kochana, dopiero dziś to zauważyłam:))) No, jak nawet zostawiłaś komentarz, to widać, że ciacho robi wrażenie - hi,hi:))) Prześlę na maila:)))
      buziole

      Usuń