czwartek, 19 września 2013

Czerwone w natarciu i deszcz

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie. Czuję się ostatnio wyjątkowo - prawie jak z bajki. I bynajmniej nie jak księżniczka a raczej Don Pedro - szpieg z Krainy Deszczowców :))) Pamiętacie? No pada, pada i pada. Ja wiem, że musi, bo natura potrzebuje:)) Ale człowiek moknie na tym rowerze... Dachu nie ma a ja niczym gwiazda w kabriolecie głowę swą na warunki atmosferyczne wystawiam. Zresztą głowa jak głowa - mam kaptur, ale inna część ciała już zmokła koncertowo - bo ani dachu ani błotników nie posiadam:((
Zamawiam deszcz na 14.00 jak już będę na miejscu:) Albo w nocy jak śpię!
Ja nie marudzę, tylko apeluję:)))



Mieciu postanowił się przypomnieć. Oczywiście nadal spełnia swą jakże ważną i odpowiedzialną funkcję pocieszyciela-przytulacza, ale chciał do ludzi. Takie misiowe parcie na szkło:)) Wymyślił też, że sprawdzi moją codzienną trasę. Jeździ bardzo przepisowo, więc załatwił sobie kask. Ja śmigam bez.


Tyle o Mieciu i angielskiej pogodzie. Teraz z innej beczki. Przyjechały do mnie ekologiczne pomidorki prosto z mygardeningadventuresinuk.blogspot.co.uk od Agnieszki. Były pyszne - mniam, mniam. Dziękuję:)

 
Idąc za ciosem. Dziś będzie czerwono:) Blisko mojego domu rośnie coś tak pięknego, że nie mogłam przejść obojętnie:)) Musiałam "trzasnąć" fotkę. Kolory nic a nic nie "ulepszone". Natura w 100%!!!
 
 
i do kolekcji zabytkowe autko. Zaraz skojarzyło mi się z filmami z Louis de Funès. Kto pamięta szaloną zakonnicę łapka w górę:)))
 
 
a to już moja radosna kolażowa twórczość. Przypomniałam sobie o nim wędrujac po necie. Lubię takie zabawy:)
 
 
Pa! Ciekawe jaka jutro będzie pogoda:)))
 

4 komentarze:

  1. Na pocieszenie Ci powiem, że u mnie też pada. Oj nie lubić takiej pogody, nie lubić. Może na ten rowerek może sobie kupisz taką nie wiem jak to nazwać, kurtkę ale z takim dużym "ogonem" co zakrywa nie tylko plecy ale te niższe partie ciała. Kiedyś były w ofercie Tchibo. Kolor czerwony niechybnie zapowiada święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr, mokro i mokro:( Coś będę musiała zakupić z odzieży typowo na rower. Myślałam o spodniach, ale nawet nie mam kiedy wybrać się na zakupy... bo pada:))
      Pozdrawiam cieplutko (dziś mam wolne, więc będę sucha:)

      Usuń
  2. Gosiu żadna pogoda Ci nie straszna;-)
    Zdjecie Martusi przepiękne;-)...zresztą jak wszystkie
    ....Weronika...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko deszczowej aurze mówię NIE!!! :))) wolę słoneczko:))) Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń