Witajcie:)
Aż chciałoby się dziś rozpocząć pisanie cytując klasyka - "Na straganie w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy." Bardzo lubiłam ten wiersz Brzechwy i oczywiście - jak większość polskich dzieci - znałam go na pamięć:) A dlaczego dziś nawiązuję do warzyw? A dlatego, że popełniłam WARZYWNY przepiśnik:)))
Wykorzystanie "warzywnej" grafiki chodziło mi po głowie już od jakiegoś czasu. Początkowo skłaniałam się ku zrobieniu kartki w tym klimacie, ale nie znalazłam pożądanej okazji do której by można było przypiąć marchew czy buraka:))
Wydrukowałam więc warzywa, pobawiłam się markerami,kredkami oraz tuszem i pozostawiłam wycięte fragmenty by nabrały mocy urzędowej:)
Mój ostatni przepiśnik zaczął mnie już wkurzać i postanowiłam się go pozbyć. Niecny plan ziścił się, gdy udało mi się kupić odpowiedni zeszyt:) Z przyjemnością zabrałam się do pracy.
Bardzo lubię wszelką "buraczaną" i "marchwiową" grafikę:) Przemawiają do mnie chyba najmocniej z całej warzywnej rodzinki.
To tyle na dziś. A Wy jak - posiadacie przepiśniki?
Miłego dnia:) Paaa!















































