czwartek, 16 lutego 2017

Liski, sowy, muffinki i inne takie:)

Witajcie:)
Jakiś czas temu Apaczowa TU zorganizowała candy i mi właśnie udało się wygrać!!! Mogłam wybrać sobie nagrodę!!! Najchętniej przygarnęłabym wszystko, to co szyje plus przynajmniej dwa torty;) Ale trzeba było wybrać, to wybrałam LISKA:)))


Paczka przyszła tak jak się umawiałyśmy na adres Rodziców. Mamcia zrobiła fotki zawartości. I co? I padłam z wrażenia - lisek, sowa i podusia na szyję z liskami!!!! Normalnie sama sobie zazdroszczę;))) DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA za te wspaniałości!!!

***
Robię obiad wpada do kuchni Mamelek i pyta:
- Mamo, będziesz z nami w coś grała?
- Nie mam teraz czasu, robię obiad.
Marcel idzie do pokoju i mówi do siostry:
- Mam dobrą i złą wiadomość.
- Jaka jest ta dobra wiadomość? - pyta Marta.
- Mama nam odpowiedziała.
- A ta zła? - docieka siostra.
- Że Mama powiedziała "NIE".

***
- To była jedna wielka porażka - mówi Marcel.
- O, matko! - kwituje Marta.
- Chyba "ŁOMATKO" - poprawia Mamelek.

***
A na koniec dwie wersje muffinek upieczonych w wiadomym dniu;))



Miłego dnia Moi Mili:) U nas słonko i 12 stopni na plusie!

Ps. zadanie na dziś - zrób coś dobrego - dla siebie, dla bliskich czy dla kogoś obcego. Niech iskierka pójdzie w świat:)

44 komentarze:

  1. Uwielbiam te Wasze Mamelkowe dialogi😀😀😀

    OdpowiedzUsuń
  2. No to Ci się udała wygrana. Dzieciaczki się ucieszą. Czy Ty spisujesz, Gosiu, wszystkie złote mysli swoich maluchów? Dobry uczynek? Wyskoczyłam po ciasto na jutrzejszy dzień, bo przyjeżdża Beatka - Ataboh. Nie wiem czy to będzie iskierka, ale parę kalorii na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuś, Twoje złote myśli tez warto spisywać, z tymi kaloriami to mnie powaliłaś ze śmiechu na podłogę :)

      Usuń
    2. Danusiu - wygrana cudna, wiem, wiem:) Teksty Maluchów mam tylko tu na blogu ku radości własnej oraz czytających i by ocalić od zapomnienia;)

      Miłego spotkania z Beatką:)

      Usuń
    3. :) Bożenko - może powinnyśmy napisać do Danusi petycję w tej sprawie:))

      Usuń
  3. Kocham Mamelka!!! jakie cudowności wygrałaś! Buziaki dla Was... a tą mufinke zabieram ze sobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie Jesteś sama w tych uczuciach;))
      Trafiło mi się niesamowicie!!!
      Częstuj się na zdrowie:)
      Buziaki:)

      Usuń
  4. Nie wiem, co mam najpierw wychwalać - teksty Mamelka, Twoje muffinki czy piękne liski i sowy ! No to ogólnie powiem - absolutnie wszystko jest cudne i mnie zachwyca ! :) Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to ja absolutnie się z tego cieszę;))

      Buziaki:*

      Usuń
  5. Wygrana świetna!!! Podusia bardzo przydatna :)
    Mamelek wciąż zachwyca mnie swoimi wypowiedziami. Muffinki smakowite, że aż cieknie ślinka :) U mnie było ciasto marchewkowe z bakaliami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko cudne. Już się nie mogę doczekać kiedy trafi to w moje ręce;))

      Marchewkowe - mniam, mniam:)

      Usuń
  6. Lisek jest cudowny, ale z niego słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za kazdym razem jak widze muffinki, to ślinka mi leci.. Kocham je! Ostatnio moja żona zrobila na słono... Z masłem orzechowym. Wyszly genialne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas goszczą tylko w słodkiej wersji. Na słoną jeszcze się nie porwałam:)

      Usuń
    2. Intrygujesz Andrzeju :) Poproś żonkę i zapodaj przepis na blogu bo zabrzmiało smacznie;)

      Usuń
    3. :)No właśnie, poproś żonkę niech zrobi. Cykniesz fotkę i wrzucisz przepis. Albo sam spróbuj przy jej asyście:) Zaskoczysz żonę!

      Usuń
  8. Jakie przepelnione miloscia muffinki! :) Ja nic nie upieklam, ani nie przygotowalam na 14 lutego. Chyba mialam przesyt po spedzeniu poprzedzajacego go wieczora, na wypisywaniu z Potworkami walentynek dla kolegow ze szkoly/przedszkola. Oraz nauczycielek... ile mozna... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)

      :)ja za to tylko piekłam, nic nie wypisywałam:)

      Usuń
  9. Sama sobie zazdrościsz wygranej ... wiem po kim Mamelki mają te skojarzenia - trafne i pełne humoru, to ja już nie zazdroszczę, tylko gratuluję i wygranej i wesołej rodzinki. Dobry uczynek ? Bawiłam wnusia, jak zięć robił urodzinową niespodziankę dla swej żonki, pozostałe dobre uczynki mniej ważne, niemniej istotne dla innych :)
    Gorące pozdrowienia z o jeden stopień chłodniejszej Małopolski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)

      Ciekawa jestem co też Twój zięciu wymyślił za niespodziankę;))

      A co do humoru, to zapewne genetyka;)) Jak w rodzinnym domu dorwiemy się z Tatą i Siostrą, to sarkazm, ironia i cięte riposty latają w powietrzu jak mewy nad Bałtykiem;)))

      Ściskam mocno:)

      Usuń
    2. Od nas zażyczyła sobie full serwis u fryzjera, zięciu dorzucił do tego spa, jak się oddawała błogiemu lenistwu, pognał do kwiaciarni. Płatkami róż ( żywych ) wysypał ścieżkę od drzwi wejściowych do pokoju, na środku było wysypane serce, płatki rozsypane na łóżku, na końcu tej ścieżki stała taca z dwiema lampkami i butelka wina, i wszędzie gdzie się dało stały nastrojowe świeczki, okolone płatkami.Oczywiście się poryczała ... :)

      Usuń
    3. Zapomniałam o różach obok kieliszków :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. :)nie szalej z długimi komentarzami;)))

      Usuń
  11. Z Agunią poznałyśmy się bliżej jakiś czas temu. To wspaniała istotka i nie dziwię się, że tak Ciebie obdarowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)jest niesamowita, to fakt!

      Usuń
    2. Kochane moje :***
      Wzruszenie znów mi się przez Was włączyło i nie chce sobie pójść!

      Usuń
    3. Ależ to prawdziwa prawda!!!

      Buziaki Aguś!!!

      Usuń
  12. Mniam, muffinki z jagodami to bym zjadła :)
    Liski super, widze, ze ostatnio bardzo modne sa te stworzonka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Niestety, tych już nie ma, ale mogę upiec kolejne:)
      A liski tak, coś w nich jest. Jakiś czas temu czaiłam się na kolosze z lisami, tylko cena mnie odstraszyła;)

      Usuń
    2. Pyszności i śliczności, ale najbardziej podoba mi się zadanie na dziś:) Ja też niezmiennie ma fazę na liski, choć ostatnio ewoluuje nieco i zaczyna mnie ciągnąć w stronę kaktusow:P

      Usuń
    3. :)dziękuję:)
      Liski i flamingi - to ostatnio do mnie przemawia najmocniej:)

      Usuń
  13. Normalnie wręcz nienormalnie uwielbiam Mamelkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to jest mi normalnie nienormalnie nadwyraz bardzo miło;))

      Usuń
  14. Cudne muffiny, prezenty też wspaniałe a dialogi...jak zwykle przezabawne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)dziękujemy w imieniu całego Mamelkowa i Agi:)

      Usuń
  15. Gosieńko to ja padłam z wrażenia po tych wszystkich komplementach, których się od Ciebie naczytałam w mailu i tutaj, a teraz jeszcze od dziewczyn w komentarzach... w głowie się człowiekowi może poprzewracać!
    Tylko niestety, ta podusia w liski nie jest na szyję :( Gdy ją już dostaniesz, to zobaczysz, że jest niesymetryczna, bo to po prostu taki księżyc jest... ale wiesz, jeśli potrzebujesz na szyję, to nic straconego... ;D

    Wasze muffinki przyprawiają mnie o ślinotok! Litości nie masz kobieto.
    Uściski dla całego Mamelkowa :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)to wszystko prawda co piszę i to co piszą inni o Twoich pracach!!!
      A czy na szyję czy pod cycki co to za różnica! Podusia superowa!!!

      Buziaki ogromniaste!!! Wraz z podziękowaniami oczywiście:)

      Usuń
  16. Ja również Wam zazdroszczę takiego prezentu. Myślałam, że z tą dobrą wiadomością chodziło o to, że obiad będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)w sumie też by tak mogło być, bo akurat robiłam spaghetti, na które Maluchy mają fazę;))

      Usuń