środa, 8 czerwca 2016

Wyjazd do PL czyli przerwa w codzienności:)

Witajcie:)
Za nami pobyt w PL. Pobyt na maxa intensywny i okraszony skrajnymi emocjami. Nie obyło się bez chorób (ospa i zapalenie ucha:( ale też mimo takich przeszkód udało się zrealizować kilka moich planów:)
Polatałam po lekarzach - diagnozy te same jak w UK:) czekam na rezultaty owych wizyt;)

* Ostrzegam - Wydarzenia podawane bez chronologii;)

Całkiem przez przypadek bawiłam się na... Juwenaliach:) gdzie wisienką na torcie był koncert "Luxtorpedy"! Mamy fotki z muzykami!!! Dużo dobrych wrażeń!!!


Na resztę zespołów spuszczam zasłonę miłosierdzia;) No nie moja bajka, ale kiełbaska z grilla wynagrodziła ich występy.


***
Spotkałam na ulicy (po jedenastu latach!!!!) mojego opiekuna koła SKPL ze studiów:))) Tematy nam się nie kończyły, jakbyśmy się widzieli ostatni raz tydzień temu. i okazało się, że kolejną rzeczą, która nas łączy to...  szlifierka:))) Też lubi robić różne renowacje - małe i duże. W torbie oprócz wszelakiej maści zeszytów i karteluszek miał... dwa rozpuszczalniki;))))

***
Wpadłam też na moją wychowawczynię z podstawówki - sympatyczną panią Ewę, dla której czas stanął w miejscu!!! Niezmiennie piękna!!!

***
Zaliczyliśmy "CZTERDZIESTKĘ" naszego bliskiego kolegi. Z jego żoną prawie nie schodziłyśmy z parkietu, mimo że DJ robił co mógł, by nas zniechęcić;) Puszczał taką muzę, że zachodziłam w głowę skąd on brał te kawałki!!! No, ale w myśl zasady, że twardym trzeba być, nie "miętkim", to stwierdziłam, że mi muzyka w tańcu nie będzie przeszkadzać:)))
W związku z tym, że w UK kompletnie nie mam kiedy i jak się bawić na takich imprezach, to chociaż w PL muszę nadrobić;)

***
Specjalnie dla mnie na kilka godzin przyjechała moja ukochana kuzynka z Warszawy i jej mama z Gdańska. Była też moja chrzestna i przyjechała moja "przyszywana" ciocia z wujkiem:))) Jakie to miłe i wzruszające, gdy ktoś zadaje sobie tyle trudu by się specjalnie z tobą spotkać...

***
Udało mi się być z Martusią PIERWSZY raz w kinie:)))  Miałam obawy przed takim wyjściem, bo Martusia zawsze mówi, że jest jej za głośno (np. gdy byliśmy na balu dla dzieci). Tym razem była zachwycona! Przy okazji mało nie zemdlałam przy kasie - kupiłam dwa bilety, dwa małe soczki i kubełek m&m`sów i zapłaciłam... 74 złote!!!!!!! Jak dla mnie lekki żart:(
No, ale radość córci z naszego wspólnego wyjścia wynagradza wszystko:)

Moja siostra w tym czasie zabrała Mamelka na wycieczki tramwajami, bo takie miał marzenie:) DZIĘKUJĘ!!!

***
Nadrobiłam ciut spotkania rodzinne i z bliskimi mi osobami. Odpoczęłam - co zawdzięczam głównie mojej Mamci, na której barkach spoczęła opieka nad moimi chorymi Maluchami. DZIĘKUJĘ Ci Kochana bardzo!

***
To tyle:) W pracy zaraz po przyjeździe złożyłam wniosek o następny urlop;)

Miłego dnia, pa:)

47 komentarzy:

  1. Ale fajnie macie z ta rodzina- dziecmi sie zajmie i wogole;) My jak jezdzimy do Polski to sie czasem 8 dzieci sami zajmujemy ( w zasadzie ja z tesciowa) wiec co tu mowic- o wyjsciach na tance moge pomarzyc w tych warunkach ;)
    A do cen kinowych to poczekaj az pojdziecie w UK. Tu dopiero sa ceny z kosmosu! ( wiem co mowie- dla 6-cio osobowej rodziny takie wyjscie to juz jest WYJSCIE ).
    Dobrze,ze mimo chorobsk mieliscie tak udany wyjazd i nacieszyliscie sie rodzina i przyjaciolmi :)
    Rowniez milego dnia zycze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)moja Kochana Mamcia jest niesamowita - tym bardziej, że na co dzień zajmuje się swoim chorym baaardzo wiekowym Tatą. A mimo to udało się, że do Dziadka przyjechała moja chrzestna i Mamcia mogła pomóc mi. DOCENIAM!!!

      Usuń
  2. Super tak spotkać dawno nie widziane osoby, powspominać :)
    Kino...taaaak, ceny wołają o pomstę do nieba, ale my juz mamy obcykane jak taniej pójść na film :) Następnym razem-pisz, powiem ci co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) takie spotkania są bezcenne:)
      Ps. Z tym kinem, to wiem że mogłam poszukać coś tańszego, ale teraz w grę wchodził tylko niedzielny poranek i stąd ta kosmiczna cena...

      Usuń
    2. nawet na niedzielę kochana jesteś w stanie cos wynaleźć :)

      Usuń
    3. Następnym razem muszę się lepiej przygotować - ot, co:)

      Usuń
  3. Cudną babcię mają Twoje dzieciaczki, to wiem.A tak swoją drogą, to Gosieńko, za każdym razem kiedy wyciągam portfelik od Ciebie, ciepło mi się robi na duszy. Wrzuć zdjęcia maluszków na bloga, już nie mogę sie doczekać. Mój najstarszy maluszek roztrzaskał sobie nogę siekierą i jeszcze dzisiaj nie mogę się otrząsnąć, Chciał drugiemu dziadkowi pomóc. Buziaczki dla całego klanu Mamelków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, co Ty piszesz?!? Bidula roztrzaskał sobie nogę... Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy!
      Ps. Dziękuję za miłe słowa:)
      Buziaki przekazane. Przesyłam pozytywną energię i życzę zdrówka dla wnusia. Niech się noga szybko goi.

      Usuń
  4. No to świetnie, że bawiliście się...świetnie:) ospa rozumiem w bonusie, ale fakt, przetacza się teraz przez kraj. My już też wróciliśmy i próbujemy ochłonąć po polskich cenach, ha ha buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)nie ukrywam, że taki odpoczynek był mi potrzebny:) niby tylko kilka dni, ale jak dużo mi dały!
      O tak, ceny w PL to materiał na osobny post;)
      Buziaki

      Usuń
  5. Czas wykorzystany po brzegi : ) Teraz odpoczywaj po podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)tu to już z tym odpoczynkiem mocno średnio;)

      Usuń
  6. Wszystko pięknie! Ale zapomniałaś napisać o BARDZO WAŻNEJ rzeczy :)
    Wysłałaś super niespodziankę z naparstkami!
    Nadal jestem pod wpływem tych emocji, które towarzyszyły mi podczas otwierania i oglądania tych cudeniek :)
    Dziękuję jeszcze raz za Twoje WIELKIE serce i pamięć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Aniu, nawet nie wiesz jak mi miło, że się cieszysz z paczuszki:)
      Buziaki

      Usuń
  7. Widać że czas w Polsce był bardzo intensywny. Ale fajny (czuć, czuć w każdym zdaniu) Akumulatory naładowane a teraz dzida do pracy! Pozdrowienia dla Mamełkowej Rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zderzenie z codziennością trochę boli;)
      Pozdrawiamy również:)

      Usuń
  8. Haha - tak samo było na mojej 30-dziestce ;) Część gości poszła już spać, a my w czwórkę wyrwaliśmy się do klubu, i DJ też próbował nas przegonić, ale ja z moją koleżanką byłyśmy bardzo dzielne - i muzyka w tańcu nam nie przeszkadzała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że DJ z tej imprezy od nas, to miał tam pracę po DUŻYCH znajomościach;)

      Usuń
    2. Hehe ;) Jutro lecę na panieński, jestem ciekawa czy znowu ktoś będzie próbował zgonić mnie z parkietu ;)

      Usuń
    3. O, to zapowiada się świetna impreza!!! Fajnego DJ życzę;))

      Usuń
    4. Było dwóch :) Jeden na początek puszczał troszkę techno - ale % sprawiły, że nic nam nie przeszkadzało, a drugi bardziej życiowy - nie dotrwałyśmy jednak do końca więc nie wiem jak sie pozbywali towarzystwa z parkietu :D

      Usuń
    5. Widzisz a u mnie to tak, że ja totalny abstynent jestem i jednak nie miało mnie co znieczulić;) Soczki bananowe nie pomagają w takich sprawach;)

      Usuń
    6. Haha, a powinny ;) Ja prawie 4 lata bez % - więc jakby nie patrzeć nauczyłam się bawić bez ;) Ale jak już mogę, to czemu sobie nie pomóc ;)

      Usuń
    7. U mnie w sierpniu będzie 7 lat:))
      Nawet cukierka z alkoholem nie ruszę:)

      Usuń
  9. Hehe nie no uwielbiam te Twoje wpisy , pełne humoru i rozrywki
    kiedyś często tak pisałam tyle ,że w pamiętniku haha :D
    Fajny i pełen wrażeń ten wyjazd - extra !!! Cmok , cmok ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ps: ja do kina chodzę w czwartki za 10zł - akcja kinder bueno hihi ;)
    full wypas 3D z okularami a do jedzenia popcorn z microfali (2ZŁ)
    oszczędzam aby mieć na naparstki hihi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))urlopik był rzeczywiście udany!!! Wydusiłam go całego jak cytrynę;)

      Ps.następnym razem do kina też wybiorę się za jakąś bardziej rozsądną kwotę:) i z torbą żarcia;)))

      Usuń
  11. Intensywny i udany urlop, oby więcej takich, tego Ci życzę i pozdrawiam.
    Ps. tych tańcy to Ci zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)dziękuję:)
      Tych tańców to już mi też się chciało;)

      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  12. fajnie mieliście ;) my jutro ruszamy nad urlopik

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo się działo pod czas Waszego pobytu w Polsce.
    Widzisz to jest znak, że częściej musicie bywać w PL. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)następny wyjazd już w sierpniu;)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Ja bym się przeszła chociaż na ta kiełbaskę, bo już się za takimi smakołykami stęskniłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)palce lizać;) dziś ją wspominałam w pracy:)))

      Usuń
  15. Sporo się działo podczas Waszego urlopu :) Fajnie, że pomimo wszystko zdołaliście się zrelaksować i wypocząć.
    Taką kiełbaskę chętnie bym zjadła, a i na jakieś tańce też bym poszła :)

    Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że tyle nam się "zadziało" ;)
      Buziaki

      Usuń
  16. Widzę, że urlopik udany :) A to jest chyba najważniejsze. W Polsce też można fajnie wypocząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udany, udany:) Można naładować baterie a tego mi było potrzeba!

      Usuń
  17. miło spędzony czas :)
    zapraszam na mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  18. Urlop w pełni wykorzystany to najważniejsze i w Polsce można spędzić urlop i wrócić zadowolonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma tam rodzinę i bliskich, to jak najbardziej:)

      Usuń
  19. Miło i w pełni wykorzystany czas ja się wcale nie dziwie bo nasz kraj ma wiele do zaoferowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plany były bardziej ambitne;) ale z dziećmi jest wiadomo - jedna prosta zasada NIE planuj;)

      Usuń
  20. Najważniejsze że urlop udany :)

    OdpowiedzUsuń