środa, 7 października 2015

Tym razem abaŻUR:)

Witajcie:)
To, że mamy w salonie stoliczek (z bogatą historią:) to już wiecie. Przyszedł czas na lampkę. Najprościej oczywiście można by było pójść do pierwszego lepszego sklepu i nabyć drogą kupna rzeczoną lampę. Hmm, prosto i bez problemów:) Szkopuł w tym, że na strychu mamy już kilka zapomnianych lamp.

Niczym Pomysłowy Dobromir postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i efekt tego taki:))


W salonie króluje kolor szary (ściany, sofa, fotel i stoliczek) oraz bardzo ciemny brąz (dywan, stolik pod telewizor i regał na książki). Dodatki są w bieli (ramki zdjęć, doniczki oraz ciut mięty i delikatnego różu).
Dlatego stwierdziłam, że z całego bogactwa inwentarza wybiorę ciemnobrązową prostokątną lampę z eko skóry.


Abażury (które nie przetrwały w całości ostatniej przeprowadzki) miałam trzy, więc naiwnie sądziłam, że podstawę już mam. Myliłam się i to bardzo! Okazało się, że żadnego z nich już nie mogę wykorzystać w zamierzonym celu. Każdy z nich bazował na sztywnym materiale zakończonym drutami. Gdy tylko usunęłam materiał, druciki nie miały na czym się trzymać. No niby logiczne:)) Stwierdziłam, że muszę zaopatrzyć się w STARY abażur, bo te były inaczej konstruowane (miały po bokach dwa druciki, które przytrzymywały całość).
Pierwszy wypad do "charity shop" zakończył się sukcesem. Upolowałam upragniony przedmiot za nieprzyzwoitą wręcz cenę... 10 pensów:)))
(Pani spytała czy zapakować. Powiedziałam, że owszem, bo nie chciałam paradować przez pół miasta z takim cudem. Pani do mnie - 10 pensów - i tym oto sposobem stałam się szczęśliwą posiadaczką reklamówki, która kosztowała tyle, co sam abażur:)))


Z domowych zasobów wytargałam koszulę, którą zresztą też kiedyś nabyłam w tym samym sklepie w celach krawieckich. Delikatny róż, to było dokładnie to, co potrzebowałam:)

Cała zabawa polega na odpowiednim upięciu materiału. Reszta to już pikuś. Pan Pikuś:)


Bawiłam się całkiem dobrze. Wszystko obszyłam ręcznie, więc trochę mi to zajęło. Teraz czekamy TYLKO na kolegę elektryka, który zrobi nam kontakt za fotelem:))

wersja A)
zapalona lampka podłączona do mega przedłużacza:)


wersja B)
zgaszona lampka


wersja C)
z kocurkami


To tyle na dziś:) Miłego dnia:) Pa!

ps. Lubicie takie przeróbki?


32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:)) tak jak pisałam - ulubione miejsce Mamelka:)

      Usuń
  2. No cuda normalnie!!!! Przyjedź do mnie i zmien moje domostwo!!!! Widzę, że babka marmurkowa taka jak lubię i często robie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Oj, uważaj, bo przyjadę;))
      Ps. Babka z LIDLA;)) jedyne kupne ciasto, które mi smakuje:)

      Usuń
  3. Kocham przeróbki, a zwłaszcza w Twoim wykonaniu!
    Pomysłowy Dobromir to przy Tobie pikuś ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Masz coś do przerobienia? To ładuj na tira i wyślij do mnie;)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam, tylko czasu jakoś mało na ich realizację:( Abażur ekstraśny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      U mnie też kiepsko z czasem, ale robię co mogę;)

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię takie przeróbki, bo wtedy tego nie ma nikt inny , tylko ja, a ile satysfakcji przy tym. Szkoda tylko , że czasu brakuje na takie swoje dłubanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - taka lampa na całym świecie - sztuk jeden;) czad!

      Usuń
  6. Gosiu mistrzu abażurowy, lampka urocza. Ja przy swojej lampce też próbowałam obszyć na nowo abażur i poległam. Wzięłam pędzel farbę akrylową i przemalowałam. Ale idę za Twoim przykładem i spróbuję jeszcze raz, wezmę tylko mniej sztywny materiał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Wyobraź sobie, że też najpierw chwyciłam za farbę w sprayu, ale nie byłam zadowolona z efektu, bo ten materiał chyba się do tego nie nadawał.
      O tak - polecam coś w stylu koszuli, bo całkiem dobrze się układa.

      Usuń
  7. no super zakupy a abażur super - serdecznosci ślę Mariii

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale wyszła ci lampka. Wiele razy myślałam o takie metamorfozie ale to montowanie materiału mnie zniechęca:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Gwarantuję dobrą zabawę na kilka godzin;)

      Usuń
  9. Walnełam czołem w telefon! Super Ci to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi,hi,hi ale czadowy komplement:)
      Dziękuję:))

      Usuń
  10. Ależ przytulnie macie w tym domku :) Pomysły masz świetne, a wszelkie przeróbki... hm... chylę czoła!
    Abażur ślicznie Ci wyszedł i podoba mi się. Choć to zdecydowanie nie mój kolor, to u Ciebie pasuje idealnie :)

    PS. Przepłaciłaś za to zapakowanie :))))
    Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Pomysłów to ja mam jeszcze całe stado;)
      Buziole

      Usuń
  11. Fajnie dobrana kolorystyka. Uroczy, przytulny kącik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Dziękuję, cieszy mnie, że się podoba:)

      Usuń
  12. Lubie przerobki, ale... u kogos! Bo sama mam dwie lewe rece! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam, ojtam:)) Trochę wiary w siebie! Dasz radę - na pewno!!!

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia i cudny abażur :) Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogłaś kupić dwa [ , zamiast reklamówki ], a tak reklamówka do kosza , a jak przyjdzie ochota na zmianę koloru ? wyszło okej , a co do przeróbek - uwielbiam , ściskam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))Niestety był tylko jeden abażur:( przygarnęłabym nawet trzy, ale nie mieli!
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Przeróbki lubię, ale tylko oglądać, bo sama mam dwie lewe ręce :P Abażur super wygląda, materiał bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Ty i dwie lewe ręce?!?! Dobry żart:)))

      Usuń
  16. Kolejny raz udowadniasz swoja siłe artystyczną :)
    Wspaniała lampka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))to zaszalałaś z komentarzem;)) ja i artystka - dobre;)

      Dziękuję:))

      Usuń