czwartek, 1 października 2015

Drugi żywot szaraczka:)

Witajcie:)
Marzenia co do kolejnych zmian w salonie doszły do skutku:)) Wymarzony fotel stanął na swoim miejscu. Cudny popielaty kolor i ten babciny kształt!!! Mamelek go uwielbia:))
Ale ten post nie będzie o fotelu.
Ten post będzie o stoliczku. Po wyniesieniu z salonu poprzednich mebli z mega podłokietnikami (które pełniły często rolę blatu) okazało się, że brakuje czegoś, gdzie można by było postawić choćby kubek z kawą.


Przejrzałam internet poszukując czegoś niewielkiego acz wysokiego i czegoś co ma w sobie to coś. Nic mnie jednak nie chwyciło za serce.

Któregoś dnia po odprowadzeniu córci do szkoły wypuściłam się z synusiem "na miasto". Poczułam nieodpartą potrzebę wstąpienia do charity shop w bliżej nieokreślonym celu. I już, już miałam wychodzić gdy natknęłam się na ten stoliczek! Toż to wypisz wymaluj rozmiar, który potrzebowałam:) Kolor oczywiście nie ten tego, ale to przecież nie problem. Chwila namysłu (li i jedynie w kwestii transportu - czyli czy załaduję go na wózek tak, by Mamelek dotarł do domu cało i zdrowo:)
No i ta szalona cena - 5 funtów:)))
Tak wyglądał.


To fotka zrobiona już w trakcie pracy. Nadal korzystałam z pożyczonej szlifierki. Cóż to za niesamowity sprzęt. Papierem ściernym bym się zajechała na bank:)

Odkręciłam też zbyteczne "rączki" a dziurki po nich uzupełniłam specjalnym wypełniaczem do drewna.


Praca zaiste relaksująca. Polecam!!!
Teraz już mam niepowtarzalny, jedyny taki na świecie stoliczek:)


A że jutro mam urodzinki (nie, żebym się chwaliła - hi,hi:))) To kupiłam sobie swoją własną szlifierkę:)))


I tym optymistycznym akcentem żegnam Was baardzo serdecznie. Pa:)) Miłego dnia:)

32 komentarze:

  1. Wow, fotel cudowny, stoliczek upolowany-rewelacja. Cudownie się wpasował w klimaty salonu( oczywiście po przeróbkach), a co do szlifierki to chyba też sobie kupię, co prawda nie na urodziny-ale przyjemności też są potrzebne w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) taka szlifierka to super sprawa! Teraz doskonale rozumiem wszystkich, którzy zachwalają ten sprzęt:))

      Usuń
  2. No popatrz taki sam prezent dwa lata temu dostałam na urodzinki. Stoliczek super wyszedł z pod Twojej ręki : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) bo szlifierka to dobry urodzinowy pomysł;)

      Usuń
  3. Gosiu, jesteś już fachowcem. Nie ma co gadać. Mój ostatni zakup to szlifierka i wyrzynarka do drewna. Co się z nami dzieje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi,hi:))) amator ale szczęśliwy amator! Ta praca daje niezwykłą satysfakcję:))

      A co do zakupów - cóż takie czasy;))))

      Usuń
  4. Gosiu życzę ci aby każdego dnia gościł na Twoje twarzy uśmiech, by w sercu grała muzyka szczęścia i miłości, a w głowie było twórczo i kreatywnie:)
    Pytanie natury finansowej, ile kosztuje takie cacuszko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jaki to model bo właśnie jestem na etapie poszukiwania. Chcę zaszaleć z meblami a papierem ściernym to się narobię aż do śmierci!

      Usuń
    2. Dziękuję za przepiękne życzenia!!!
      Moja szlifierkę kupiłam za 19,99 funtów więc cena moim zdaniem ok. To model KA 161BC . Podobno to dobra firma, dlatego się skusiłam:) Jest malutka, ale powierzchnię ścierającą ma sporą. Nie próbowałam jej jeszcze, ale mam nadzieję, że jest dobra.

      A używałam model PDS 260 firmy PARKSIDE.

      Usuń
  5. Też bym się w stoliczku zakochała, pasuje idealnie:) zdolniacho Ty :) bo czy udałoby mi się tak odnowić to... no nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Wbrew pozorom, to nie jest trudne. Trzeba tylko czasu i cierpliwości oczekując aż kolejna warstwa wyschnie:)
      Wyższa szkoła, to renowacja mebli tapicerowanych - to jeszcze nie mój poziom, ale kto wie;)

      Usuń
  6. Jest piękny! W niedzielę jadę na targ staroci, może tez coś znajdę : ) Miłego dnia : )

    OdpowiedzUsuń
  7. No ty to jednak zdolna bestia jesteś :) Cudny ten stoliczek!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:)) staram się jak mogę - hi,hi:)

      Usuń
  8. Cudny fotel :)) Naprawdę piękny :) A i stolik ładny :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosiu powiem szczerze, że twoja wersja jest super... bo gdy spojrzałam na wersję pierwotną to byłam na nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:)) ale ja wiedziałam, że da się go przerobić i dlatego się skusiłam:))

      Usuń
    2. W takim razie masz wspaniałe oko :)

      Usuń
  10. a ja ciągle boję się zabrać za takie odnawianie, a mam półeczkę, stolik , fotel uroczy , a metamorfoza stolika cudo pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)dziękuję:))
      To relaks na miarę prac w ogrodzie:)) polecam:))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  11. Oj z miłą chęcią napiłabym się kawy w takim fotelu, przy takim stoliczku i przede wszystkim w takim Mamelkowym towarzystwie :))
    No pewnie nie ma to jak dobra szlifierka na kobiecy prezent urodzinowy :)
    Wszystkiego najlepszego :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę odwaliłaś kawał dobrej roboty! Jestem pod wrażeniem efektu końcowego! Stoliczek jak marzenie. Elegancki i funkcjonalny.
    Mam i ja stolik do przerobienia, ale aż boję się za niego zabrać.

    Fajny prezent na urodzinki :) Najważniejsze, że trafiony :)
    Jeszcze raz wszystkiego dobrego Gosiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      uwierz mi, to nic strasznego:)) a że masz cierpliwość w sobie (bo przy haftowaniu to oczywiste:)) to poradzisz sobie bez problemu!
      Buziaki

      Usuń
  13. Jak powszechnie wiadomo kobiety marzą, by w prezencie urodzinowym dostać szlifierkę :) Wszystkiego najlepszego!
    Stolik bardzo mi się podoba. Fotel babciny, często w bajkach na takich fotelach siedzą babcie z robótką i kotem na kolanach. Zawsze wydawało mi się, że ma dziwny kształt i na pewno jest niewygodny, ale skoro Mamelek twierdzi inaczej to nie będę się sprzeczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Wyobraź sobie, że on jest mega wygodny!!! Kształt jest oczywiście kwestią gustu, ale siedzi się na nim super!
      Ps. Jakiś rok temu mojemu MęŻowi też się nie podobał, ale na szczęście zmienił zdanie:)) Ja poszłam na kompromis z kanapą a on z fotelem:))

      Usuń
  14. Niesamowity skarb Ci się trafił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))Dziękuję, też tak sobie po cichu myślę;)

      Usuń
  15. Szaraczek jest boski! Ja chcę takiego szaraczka, koniecznie! (Jakby co, to urodziny mam w lipcu kochana moja żono :D).
    No a ten stolik...Ja nie wiem, jak Ty to robisz, ale z niczego potrafisz stworzyć prawdziwe cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, dzięki żono, ale szaraczek to właśnie stoliczek:))) a fotel swoją drogą też mogę tak nazwać:))

      Usuń