niedziela, 4 października 2015

Remontem Mamelkowo stoi:)

Witajcie:)
Kolejny raz porwaliśmy się na remont. A właściwie tyci remoncik. Tym razem padło na przedpokoje i klatkę schodową (lub jak Ty to sobie nazwiesz Drogi Czytelniku:)

Od momentu przeprowadzki w tym miejscu malowaliśmy tylko sufit i została położona nowa podłoga. Teraz wzięliśmy się za remont - tj. malowanie ścian i położenie kilku pasków tapety.


Farbę kupiliśmy już chyba pół roku temu. MąŻ chciał odcień żółci. To ma:) Wiedziałam, że żółty będzie się dobrze komponował z szarym salonem, więc nie było problemu.

Potrzebowaliśmy długiej drabiny, bo klatka schodowa jak to w piętrowym domu - jest dość wysoka. Gdy MąŻ pojechał pożyczyć drabinę (J&D DZIĘKUJEMY:))) to ja wpadłam na genialny pomysł, że wystawię mój stoliczek (o którym pisałam w ostatnim poście) na dwór, bo jeszcze ciut zalatywał farbą. Jak pomyślałam tak też zrobiłam. Po chwili MąŻ był z powrotem. Trochę się zdziwiłam, że przywiózł tylko pojedynczą drabinę, na którą natknęłam się w kuchni.
- A nie chciałeś przywieść tej podwójnej? - pytam zdziwiona.
- To jest właśnie ta - odpowiada MąŻ.
- To gdzie druga część? - pytam jeszcze nie przeczuwając NIC złego.
- Przerzuciłem za bramkę - wyjaśnia MąŻ.
Wybiegłam do bramki w lekuchnej panice. Tak, tak dobrze się domyślasz mój Drogi Bystry Czytelniku. MąŻ nie mając pojęcia o tym, że ja wpadłam na GENIALNY pomysł wystawienia stoliczka na zewnątrz - przerzucił drabinę IDEALNIE w jego stronę:)) Omsknął się bidula na ziemię i nabył kilka wgnieceń! Maleńka "k..." cisnęła mi się na usta - ale że były to moje urodziny a poza tym wiem, że było to niechcący, to po prostu przemalowałam go KOLEJNY raz i tyle:)))

A to mój patent na oparcie drabiny na czystą ścianę. Stare (czyste:) skarpetki idealnie się do tego nadają:))


Wybór tapety, to była chwila. Wpadła mi już w oko kiedyś. Nie byłam tylko pewna reakcji współmałżonka:) W końcu nie każdy jest gotowy mieć ptaszki-sraszki w domu:))) Pokazałam więc dwie różne rolki - stonowaną beżowo-brązową z motywem retro podróży (stare walizki, mapy, rower i zabytkowe auto) oraz tę. O dziwo MąŻ bez mrugnięcia okiem powiedział, że woli tę bardziej wyrazistą.


Do tego mamy jeszcze pudełka z ptaszkami i komplet jak ta lala:))


To tyle na dziś:) Miłego dnia:)

31 komentarzy:

  1. O jak wiosennie tej jesieni zrobiło się u Mamelków. Ślicznie : ) Wszystkiego co najlepsze na urodzinki i na każdy następny dzień życzę : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Ja bym nawet powiedziała, że zrobiło się letnio-wiosennie:) Mamelkowo poza barierą pór roku;)

      Usuń
  2. Uwielbiam tapety a ta jest mega!! W polaczaniu z budkami - wymiata :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) dziękuję:)) na mnie też zrobiła wrażenie:))

      Usuń
  3. Gosiu zachwyciła mnie tapeta. Jest sliczna. Maluchy będą miały kawałek gaju. Oby tylko Mamelek nie chciał jej przerabiać, Wszystkiego najlepszego Gosieńko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Ja się obawiam o Martę, bo zaczęła ostatnio skubać tapetę nad swoim łóżkiem:))

      Usuń
  4. Gosiu a ja już myślałam, że może Mamelek i Martusia domyśliły się czegoś z ta drabiną hihihi
    Tapeta super... Ale co jak co zastanawia mnie ten korytarz :) Znając i wiedząc jakie sa tu u nas to z chęcią zobaczyłabym twój... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Podejrzewa, że nasze przedpokoje mogą wyglądać podobnie. Jakoś nie zauważyłam zbytniej fantazji w UK przy budowie standardowych domów:))

      Usuń
    2. No niby standardowe te korytarze ale z twojego wpisu wywnioskowałam, że wasz jest mega duży :) Stad to zainteresowanie, bo nasz jest mega malutki :)

      Usuń
    3. Nie, no co Ty:)) Raczej mocno średni w stronę małego;))

      Usuń
  5. Tapeta cudowna i w pięknych kolorach. A skarpetkowy pomysł wymiata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Jakby co, to z pomysłu można korzystać - polecam:))

      Usuń
  6. Tapeta przepiękna, a w połączeniu z karmniczkami to po prostu CUDO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:)) miło czytać takie komentarze:))

      Usuń
  7. Tapeta i ten wieszak idealnie współgrają. Pech chciał, że stoliczek znalazł się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, ale dobrze, że nie nabawił się większych uszkodzeń, bo szkoda by było. Oj szkoda!

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))
      Szczerze mówiąc powinnam go znów ciut przeszlifować, ale już sobie odpuściłam.

      Buziaki

      Usuń
  8. Kochana, spóźnione ale szczere i gorące życzenia urodzinowe!!!! Tapeta w ptaszki, a co najważniejsze te ptaszkowe dodatki....CUDA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))
      Ptaszki rządzą - zaraz po mięcie;)

      Usuń
  9. A ja myślałam, że będzie miętowo. Ale ptaszki też są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tapeta jak marzenie, pozytywnie zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, ze stoliczek nie ucierpial za bardzo!!! :)

    Szkoda, ze moj maz nie przyjmuje tak latwo moich pomyslow dekoracyjnych. Przy kazdym domowym projekcie ostro sie sprzeczamy o kolory oraz teksture. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) sama się dziwię, że u nas to tak łatwo ostatnio przychodzi, bo mamy odmienny gust:))

      Usuń
  12. Cudnie to razem wygląda, genialna tapeta i domki też genialne!
    Sama bym już chciała poszaleć z takimi tapetami, ale na razie tylko oglądam i podziwiam ;))

    Dobrze, że stolik dało się uratować, ale nawet gdyby nie, to zrobiłabyś z niego deski do krojenia i też byłyby piękne znając Twój talent :D

    No i najważniejsze: Samych cudowności z okazji urodzin Gosiu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))

      Wasze domkowe marzenie też jest na dobrej drodze do spełnienia i na pewno będzie przepięknie!!!

      Ale mnie ubawiłaś z tymi deskami - dobry pomysł:))

      Usuń
  13. Fajnie te ptaszorki się prezentują. Wesoło :)
    A że mnie trochę nie było... to napiszę, że stoliczek i fotel superzaste!!!!
    Serdeczne i szczere życzonka ślę oczywista ... szkoda, że ja nie mam bo też szlifierka by sie nie raz przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję:))

      Faktycznie na trochę się zapodziałaś;) a co do szlifierki, to napisz list do św. Mikołaja;)

      Usuń
  14. Gdzie można kupić taką tapetę ? Muszę taką mieć :-)

    OdpowiedzUsuń