czwartek, 19 stycznia 2017

Jak poprawić jakość życia - mój prosty plan:)

Witajcie:)
Dziś postanowiłam podzielić się z Wami pewnymi radami.
Panie i Panowie - "jak poprawić jakość życia - mój prosty plan".

1. Szanuj swój czas. Nie wyrabiasz się z niczym? Doba jest zbyt krótka? Nic dziwnego skoro wylegujesz się do 6.30. Nastaw zegarek na 3.30 - zyskasz cenne 3 godziny!!!

2. Rano - niezbędne minimum. Co rano ten sam problem? Dzieci nie chcą wstawać do szkoły, ociągają się z ubieraniem i wystawiają Twoje nerwy na próbę przy śniadaniu? Nic prostszego! Jest na to sposób! Połóż je spać w szkolnych mundurkach i zrób im na noc kanapki. Skoro i tak wstajesz o 3.30 to możesz dopilnować by je zjadły.

3. Zapobiegaj. Wkurzają Cię okruszki na blacie kuchennym? To przestań kroić tam bułki! Kuchenka wciąż brudna i tylko TY ją myjesz? A po cholerę gotujesz?!?! Nie ma u Was McDonald`sa?!?!

4. Nie wyręczaj. Tylko Ty robisz pranie a mąż/żona i tak jest zdania, że "przecież pralka i tak sama pierze". Dobra. Sprawdź prawdziwość tej opinii. Przestań prać. A gdy będą wrzucać ostatnią parę gaci do kosza z brudami z premedytacją przypomnij im ich teorię.

5. Mów prawdę. Szef doprowadza Cię do furii? Powiedz mu to prosto w oczy! Boisz się? No, ej - trochę adrenaliny nie zaszkodzi.

6. Rób tylko to co lubisz. Nie lubisz gotować? Nie gotuj! Przygotuj NIC i niech to będzie na trzy dni. Zawsze można jeszcze zamrozić i będzie nawet na przyszły tydzień.

7. Zadbaj o porządek. Z szafy wypada nadmiar ubrań? Wyrzuć WSZYSTKO. Zaoszczędzisz cenny czas nie tylko na ich porządkowaniu, układaniu, praniu i prasowaniu. Rano pozbędziesz się też odwiecznego dylematu "nie wiem co mam na siebie włożyć".

8. Unikaj stresu. Wkurza Cię  nadąsany mąż/żona, niegrzeczne dzieci i ujadający pies sąsiada? Usługi kurierskie są bardzo tanie. Wpakuj wszystkich w wielki karton i wyślij w kosmos.

9. Unikaj polityki. Masz już dość politycznych przepychanek? Nie chcesz żyć w kraju bezsensownych konfliktów, gdzie często nie można wyrazić swojego zdania by nie dostać w zęby? Podobno w Urugwaju bardzo łatwo o obywatelstwo.

10. Szanuj swoje hobby. W ciągłym zabieganiu nie masz czasu na to co lubisz? Tęsknym wzrokiem patrzysz na książkę ale musisz odkurzyć w pokoju? No bez jaj! Wstajesz o 3.30 i nie masz czasu dla siebie! Ogarnij się!



Wasz trener personalny
Mama Gosia z Mamelkowa


Miłego dnia:) Pamiętaj! Wszystko w Twoich rękach - prosty plan działa!!!

39 komentarzy:

  1. Biorę punkt 6 z zamrazaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) polecam. Domownicy będą zachwyceni;)

      Usuń
  2. Ha ha :) numer 6 i 7 !!! Genialna sprawa! Świetne rady, uśmiałam się :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)dziękuję:)
      :)polecam się jako trener personalny;)

      Usuń
  3. Numer 7 jest u mnie na bieżąco, nawet sama nie muszę tego robić, mój kot mnie dzielnie wyręcza.

    Ostatnio trafiłam na YouTube na kanał rodzinki z Indii, mają stado kaczek, parę kóz i żyją sobie szczęśliwie. Uśmiechają się i żyją pełnią życia chociaż mało mają. A my jesteśmy więźniami systemu który zbudowaliśmy, więc opcja nr 9 chociaż brzmi zabawnie jest godna przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)bo w nas ciągle pokutuje chęć posiadania coraz więcej i więcej...

      Usuń
  4. Zdrowo się uśmiałam, ale - wbrew pozorom wiele w tym racji. Sami sobie stworzyliśmy taki plan życia. Doba od zawsze ma 24 godziny, ludzie wszystko robili ręcznie i mieli czas na odwiedziny, na posiedzenie, pogadanie, kawę z przyjaciółmi, a my wiecznie gdzieś gnamy i narzekamy, że czas zaiwania. To nie on leci szybciej, to my jesteśmy źle zorganizowani :)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dokładnie, biegamy, gonimy a i tak nigdy syci nie będziemy.

      Ściskam mocno:)

      Usuń
  5. Rozbroiłaś mnie :D Twoje 'rady' powinno się czytać codziennie rano, zaraz po przebudzeniu i od razu człowiekowi będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)wydrukuj, powieś na lodówce i zastosuj;))

      Usuń
  6. Myślę, że wystarczy wstawać o 3.30 i po kłopocie ... pod warunkiem, że te trzy godziny to laba :)
    No i po prostu jedzmy mniej, pracujmy mniej, miejmy mniej itd itp ... a będziemy mieli więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) w myśl zasady im mniej tym więcej;))

      Usuń
  7. Drukuję, wieszam na lodówkę i powoli wcielam w życie :))))
    Gocha normalnie uwielbiam to co piszesz :))))
    Do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję Edytko;)
      Ps. Piszę tak, bo wiem że to lubisz;)))

      Buziaki

      Usuń
  8. Punkty 2, 3 oraz 6 musze wprowadzic w zycie, jak mame kocham... ;)

    I to wstawanie o 3:30! No ze ja na to wczesniej nie wpadlam! Narzekam, ze nie mam czasu, a tymczasem po prostu za dlugo sypiam! Po co mi te 7 godzin snu? Mozna przyzwyczaic sie do czterech! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) i widzisz? Sprawa się rypła, śpiochu jeden;)))

      Usuń
  9. Wiesz, z nieba mi spadłaś z tymi poradami! Zaczynam wcielać je w życie :)
    Zero gotowania, prania, a o zbieraniu okruszków to już nawet nie wspomnę. Do pracy to też się zastanowię czy jechać, czy może lepiej sobie szydełkiem pomachać - w końcu to też praca!

    Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapomniałam jeszcze dodać, że paczkę też niebawem wyślę! :D

      Usuń
    2. :) a do tego byłam tak uprzejma podzielić się z Wami zupełnie za darmo moimi radami. Ja to mam gest! A co:)

      Ps.Kuriera, na którym można polegać jak na Zawiszy już znasz, więc śmiało ślij;))

      Buziaki:)

      Usuń
  10. Punkt 6 to dla mnie jak balsam na duszę, świetny, muszę pokazać dla M, resztę ogarniam w miarę, w miarę hi hi pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Dusiu, jakby co to jeszcze można włożyć w słoiki i wstawić do piwnicy! Też działa:)))

      Ściskam mocno:)

      Usuń
  11. Najbardziej rozbawił mnie punkt 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Siedzę przed monitorem i się śmieję. Dobrze że chłopcy już śpią bo patrzyliby na mnie jak na nienormalną ;) Rady trafione!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)nie pozostaje nic innego, tylko wcielać w życie;)))

      Usuń
  13. Przygotowywanie nic na trzy dni to świetna rada, musze to wypróbuwac xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) i jeszcze zaproś gości - na pewno ich zaskoczysz takim daniem;)

      Usuń
  14. Słuchaj, a może Ty na serio powinnaś zostać trenerem personalnym? Nie wiem czym się zajmujesz, ale cokolwiek to jest rzuć to w cholerę, bo wróżę Ci niezłą karierę w tym zawodzie. P.S. Po przeczytaniu tego posta poczułam się od razu lepiej. Działa jak najlepsza terapia odstresowująca:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)dziękuję:)

      :) hi,hi to co robię zdecydowanie odbiega od udzielania porad jako trener personalny;)))

      Ps. Oczyma wyobraźni już widzę ten pękający w szwach kalendarz wypełniony terminami kolejnych spotkań z moimi klientami;)))

      Ślę uściski:)

      Usuń
  15. Gdy wcielę te wszystkie punkty w życie, to co ja z czasem zrobię? Może hobby jakieś nowe ;)
    P.S. zupę "nic" kiedyś robiłam jest bardzo prosta w wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)o widzisz, nowe hobby to dobry pomysł:)

      Ps. Jeśli myślimy o tej samej zupie, to coś mi się kojarzy z budynkiem, ale nie jestem pewna na 100% :)

      Usuń
    2. np. tu jest przepis:
      http://kuchnia-polska.net/zupa-nic-z-piankami,265

      Usuń
  16. No spoko, zdarzyło mi się kiedyś czytać książkę do późna w nocy, a jak bym posłuchała twej rady, to bym nie musiała się kłaść wcale :) no i łóżka wtedy nie trzeba ścielić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) o widzisz, widzisz jak Ty wszystko rozumiesz:)

      Usuń
  17. Haha świetny plan :) Ja jednak pośpię do 6 ;) Nie jest jeszcze tak źle u nas... bo Mała nie chodzi jeszcze do szkoły - haha

    OdpowiedzUsuń