niedziela, 16 listopada 2014

Zabawowo:)

Witajcie:))
Ostatnio tak się porobiło, że zagląda tu coraz więcej osób:)) Miło mi Was tu wszystkich gościć:))

Niech Cię Czytelniku Drogi nie zwiedzie niepozorny wygląd tych naleśników:))
Wykombinowałam ucztę godną mieszkańców Olimpu - hi,hi:)))
W środku - twaróg, sparzone żółtko i miód lipowy a dla kontrastu moja konfiturka - śliwkowo-bananowa:))) A na górze, to nie kartofelki, tylko sos z gruszek smażonych na maśle... No cóż, nieskromnie mówiąc - pychota!!!



***
Rozmawiamy o Polsce.
Martusia mówi:
- Będzie tam Oluś.
- I Natanek - dodaję.
- A Natanek się NIE POPSUŁ - informuje córcia.
- ???
- On tylko płacze.

***
Rano.
- Martusiu ubieraj się szybciutko, bo się spóźnimy do przedszkola.
- Nie chcę iść do przedszkola!
- ??? Dlaczego, przecież bardzo lubisz swoje przedszkole?
- Nie idę!
- ???
- NIE BĘDĘ MIAŁA NIGDY TAKIEJ POTRZEBY!!!

***
 Rano. Martusia patrzy na rzeczy, które przygotowałam sobie do ubrania. Jej wzrok padł na stanik.
- Łaaaju, jaki piękny!!!
- To na cycusie.
- Na cycusie, łaaaju.
- To biustonosz.
- LISTONOSZ?!?

***
Tak się bawiliśmy zanim nas zakurzyło:

* Farbki to świetny pomysł, bo lubią je i mali i Ci ciut więksi:)



* Gotowanie - nawet poza obszarem kuchni


*Masa solna - nowe odkrycie dla Mamelka:)


Poza tym do zabawy wykorzystujemy wszystko co nam wpadnie w ręce:))) Szczególnie teraz o to nie trudno! Czekamy z utęsknieniem aż życie choć trochę wróci do normy:)))

Pa, pa. Miłego dnia:)

18 komentarzy:

  1. Gruszki nieźle muszą pasować do takich naleśniczków. Pychota. Trzeba będzie takie zmontować :)
    Nie zdziwię się, jak Martusia niebawem wykradnie Ci ten Twój Łaaaju listonosz i będzie w nim paradować :))) Wojtek mi tak przejął moje mięciutkie cichobiegi ( wcale mu nie przeszkadza, że są tylko odrobinkę za duże :))
    Widać, że dzieciaczki mają przednią zabawę i z farbami i masą solną :)
    A czy coś z tej masy zostało upieczone?

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) muszę pilnować garderoby:))
      Nie, nic nie upiekliśmy, tylko mieliśmy niezłą zabawę:)))
      buziaki

      Usuń
  2. Kochana, skąd czerpiesz tyle pozytywnej energii? I jak panujesz nad tym wszystkim co się wokół dzieje? Ja przy jednym kocie nie wyrabiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) a kto powiedział, że ja nad tym panuję:))) dobry żart - hi,hi:)))

      Usuń
  3. Nie dziw się, że chce się tu zaglądać! To też Twoja zasługa mamo - Gosiu. Mamelki przecudne, idealne do reklamy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))dziękujemy:)))
      ale bywa i tajfunowo;) Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  4. Hihihi... Ten listonosz jest najlepszy...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jałłuu:) Strasznie lubię twoje słodkie Mamelki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. He he na cycusie listonosz...no nieźle sobie to mamuśka wykombinowalaś :-D M.S

    OdpowiedzUsuń