wtorek, 2 stycznia 2018

Opowieść Wigilijna

Witajcie,
w nowym 2018 roku:)
Wszystkiego dobrego!!!

Czas na siódmy odcinek MAMELKOWEGO serialu:)

(Poprzednie odcinki TUTUTU, TUTUTU )

Wiadomość od Żanety wprawiła go w totalne osłupienie. Po pierwsze tym, że się w ogóle do niego odezwała a po drugie - treścią. Widzieli się ostatnio pięć miesiący temu. Ich spotkanie przebiegło dość nieoczekiwanie ale nie spodziewał się takiego zakończenia! Teraz - oddalony od niej o setki kilometrów próbował to sobie jakoś ułożyć. W głowie miał totalny mętlik...
Najgorsze było to, że wczoraj padł internet i uszkodzono telefon satelitarny. Nie miał jak się z nią skontaktować. A brak odzewu z jego strony może zostać opacznie zrozumiany...

***
Proboszcz Pszczółka czuł, że musi dziś z nim tu zostać. Tym bardziej, że od rana pielęgniarki sygnalizowały, że pacjent ma podwyższone tętno i temperaturę. Znów odkąd znalazł się w szpitalu parametry jego życia uległy zmianie. Ksiądz uznał, że chociaż tyle jest w stanie zrobić. Być z nim tu dzisiaj - w Wigilię na oddziale. Wiedział, że pan Józef też tu się wybiera i postanowił mu potowarzyszyć. Odkąd Damian trafił do szpitala kościelny mocno się postarzał. Nie mógł spać ani jeść. Skulił się w sobie i prawie się nie odzywał. Nigdy nie był przesadnie gadatliwy, ale teraz zaczął unikać ludzi i kontaktu z nimi. Mocno przeżył to, że jego ukochany wnuk to - co tu dużo mówić - zwykły kryminalista... A do tego ten fragment gazety znaleziony w jego rzeczach... Czy on planował ukraść ten kielich!?!? Czy chciał kolejny raz złamać prawo?! Takie pytania nie opuszczały staruszka ani na moment. Serce bolało straszliwie...

***
Hubert zaczął analizować całą sytuację. Agatę kochał nad życie chociaż zdecydowanie w JEJ życiu już przestał uczestniczyć. Sam był na siebie zły, że tak łatwo odpuścił i praca przesłoniła mu wszystko. Biedne dziecko. Z jednej strony - korpomatka, z drugiej - ojciec - psycholog wojskowy nieustannie na misji...
A teraz ma zostać ojcem po raz drugi. Przez przypadek... Przez chwilę słabości dwojga egoistów wpatrzonych w swoją pracę niczym złotego cielca... Przez przypadek los wystawia go na próbę...
A co jeśli rzeczywiście NIE MA przypadków? Jeśli - jak to zawsze mawiał major Torzyński - na świecie nic nie dzieje się bez przyczyny?

***
W szpitalu było dosyć pustawo. Na korytarzu nie kręciło się tylu odwiedzających co zwykle. Większość ludzi zasiadała właśnie do wieczerzy wigilijnej. Proboszcz ustawił małą świecę na stoliku obok chorego. Przez chwilę zastanawiał się czy by jej nie zapalić, ale od razu przypomniał sobie o czujnikach dymu. Nie chciał robić dodatkowego problemu. Z kieszeni płaszcza wyciągnął biały opłatek. Przełamał go na trzy części. Jedną z nich podał kościelnemu a drugą wsunął w bezwładną rękę leżącego mężczyzny. Podszedł do Józefa. Zauważył, że staruszek ma oczy pełne łez. Objął go serdecznie i dopiero wtedy poczuł jaki on jest drobny.
Kościelny zaczął szlochać. Pierwszy raz odkąd przywieźli tu jego wnuka poczuł się taki bezsilny...

***
Dwa dni temu eksplodował blisko nich samochód pułapka i oprócz rannych nadal mieli kłopoty techniczne. Zerwane łącza utrudniały kontakt ze światem. W ciągu dnia nie mógł sobie pozwolić na rozmyślania o DZIECKU. Był profesjonalistą. Nie mógł zawieść kolegów. Wiedział, że własne problemy muszą ustąpić pracy. Trzeba pomóc chłopakowi, który wczoraj oberwał. Jeszcze do niego nie dotarło, że stracił obydwie nogi i kumpla z którym był na patrolu. Cholerna wojna. Chirurg zrobił co mógł. Teraz przekazał pałeczkę jemu. Na szkoleniach szło mu znakomicie. Tylko w realu wygląda to dużo gorzej. Jak przekonać tego dzieciaka, który od zawsze marzył o wojsku, że to już koniec? Że może dziękować Bogu, że przeżył i modlić się jedynie by nie zestrzelono jutrzejszego helikoptera, który przetransportuje go do domu.

***
Żaneta pomogła mamie posprzątać ze stołu po kolacji. Zaczęły przynosić ciasta i bakalie. Agata zaczęła rozpakowywać prezenty. Aż dziw, że pod tak maleńką choinką zmieściło się tyle pakunków. Dziewczynka nie ukrywała, że bardzo podobał się jej wymarzony plecak na harcerskie wyprawy o którym marzyła już od dawna. W myślach pakowała się już na wycieczkę. Żaneta przymierzała właśnie błękitną czapkę, którą dostała od Mikołaja. Pod choinką leżało jeszcze jedno maleńkie pudełeczko z napisem "RÓŻA". Agata szybko podbiegła do babci i wręczyła jej prezent. Kobieta lekko uchyliła wieczko i aż się zarumieniła. Pan Zbyszek w tym czasie podszedł do niej, objął ją czule i powiedział wskazując na swoją złamaną nogę:
- Wybacz kochanie, że nie mogę uklęknąć ale czy zostaniesz moją żoną?
- TAK - odpowiedziała szczęśliwa Róża.
Dziewczyny zaczęły bić brawo.

***
Proboszcz Pszczółka skończył odmawiać różaniec i wstał z kolan.
Mężczyzna na łóżku delikatnie poruszył palcami. Kardiomonitor zaczął nerwowo pulsować i do sali wpadła pielęgniarka. Kobieta pochyliła się nad leżącym a ten otworzył oczy.
- Gdzie ja jestem? - wyszeptał.

***
Miłego dnia, słońca w sercu i dobrych splotów zdarzeń:))) Pa:)


16 komentarzy:

  1. Dzisiaj raniutko, na dzień dobry, przeczytałam kolejny odcinek i powiem Ci, że zaskakujesz Gosieńko. Pięknie piszesz, bo to wciąga i wzrusza. A przecież o emocje tu chodzi, więc ja czekam co dalej i buziaki ślę do Mamelkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję za miłe słowa:)
      Pozdrawiam Was serdecznie:)

      Usuń
  2. Oj, wciągnęłam się w te Twoją powieść...Czekam na następne odcinki;) Wszystkiego dobrego w Nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)jeszcze coś napiszę;)
      Wszystkiego dobrego:)

      Usuń
  3. Świetnie piszesz Gosieńko!

    OdpowiedzUsuń
  4. I co dalej? Pisz proszę, bo mnie totalnie "wciągło".Dzięki za życzenia i na wzajem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wiem co dalej;))) ale trochę Was potrzymam w niepewności;)))

      Usuń
  5. Zbierasz to mam nadzieję w cąłość? Kto wie, może kiedyś przeczytam to w wersji papierowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)z tego by chyba wyszła jakaś pięciotomowa edycja;)))

      Usuń
  6. Ależ się romantycznie zrobiło w Mamelkowie :) Śledzę na bieżąco i oczywiście czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) w końcu Wigilia:)
      Ciąg dalszy będzie, będzie:)

      Usuń
  7. Ojeju jej, co za emocje! Dalszy ciag, prosze! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. oh, I got into your novel ... I'm waiting for the next episodes;) all the best in the new year!

    หนังระทึกขวัญ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, and all the best in 2018 for you:))

      Usuń