niedziela, 8 października 2017

"Nihil novi sub sole" :)

Witajcie:)
Jak widać już po tytule nic a nic się nie zmieniło;)) Czyli bez zaskoczenia - drewno nadal rządzi w Mamelkowie. Tym, co już im to bokiem wychodzi (niczym trociny ze starego misia) proponuję zajrzeć gdzieś indziej:)) A tym co mają jeszcze siły proponuję kolejne fotki. Tym razem w roli głównej - wieszaczek na klucze!

Wszystko absolutnie stare! Stare gwoździe i stare dechy - zgodnie z życzeniem :)) I miało być miejsce na sześć kluczy i jest. Tym razem zapamiętałam prawidłowo;))) I miało być pastelowo.


Bardzo lubię na domkach połączenie bladego różu ze złotem:))



W bonusie powstał domek-breloczek do kluczy:) Ten jest wyjątkowo polakierowany z racji swojego przeznaczenia. Obawiałam się, że bez lakieru długo by mógł nie pociągnąć;)))


A tu już rodzinka w komplecie:)))


Domkowy wirus rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie! Niedługo okoliczni mieszkańcy staną przed życiowym dylematem - szczepić czy nie szczepić? Bo tylko tak będzie można uchronić się przed drewnianą inwazją;))) Hi,hi,hi:)))

Miłego!
Ps. Kolorowych snów;))) Niech się Wam las albo choćby mała deszczułka przyśni:))

42 komentarze:

  1. Śliczny i oryginalny wieszak! Nie mam mowy, żeby ktoś jeszcze miał taki sam! Rewelacja! Ja tam się chronić przed tym wirusem nie mam zamiaru :D

    Buziole:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Jedyny taki egzemplarz, to fakt:)
      Buziaki:)

      Usuń
  2. Zastanawiam się czym tak precyzyjnie malujesz okienka. To cieńki pędzelek, czy pisak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelek:) A właściwie kilka pędzelków, bo każda deska inna i inaczej się po niej maluje. Szukam tego idealnego;)

      Usuń
  3. wieszak super. Wirus.. oby więcej takich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Jedyny wirus, który lubię;))

      Usuń
  4. No kochana zakochałam się na amen. Gdybyś była bliżej ... to zamówiłabym też. Ten wieszak powalił mnie absolutnie i te kamienica z naturalnymi drzwiami i ... no właśnie i cała reszta.
    Wieszak to nawet wiem gdzie byłby. A miasteczko i to spore mogłabym mieś jako wiszące na ścianie na tarasie. Ale by to genialnie wyglądało.
    A tak z czystej ciekawości co to za farby? Wiem pokazałaś je na jakimś zdjątku, ale i tak nie wiem co to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję pięknie:)
      Przecież Ty umiesz tak wspaniale malować, że takie miasteczko dla Ciebie to pikuś:)))
      Te farby to "CROWN" - to są farby ścienne. Bardzo dobrze się nimi maluje. Mają idealną konsystencję.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedż. Myślałam, że są tylko w dużych opakowaniach. A tu niespodzianka :) Ciekawe czy u nas też są w tubach?

      Usuń
    3. To są testery. Kupuję te małe tubki, bo są bardzo poręczne:)

      Usuń
  5. Na następną nockę zamawiam dla Ciebie sen o 100 letniej stodole do rozbiórki. Domki super, a pomysł na brelok wart odgapienia. Pozdrawiam i czekam na na dalszy ciąg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      To byłby piękny sen! Tyle cudnych drewienek:))

      Usuń
  6. Ja nie mam dość drewna i długo jeszcze nie będę mieć dość. :)
    Brelok świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      To liczę na Twoją obecność;)))

      Usuń
  7. Co Ci będę pisała że nie dość, jak już wszyscy wyżej to napisali. Niby ciągle domki a za każdym razem inaczej. Jest jedna stała - są super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Pomysłów jeszcze kilka kiełkuje, więc jeszcze się będą robić;)))

      Usuń
  8. Domki są świetne, ale dziś breloczek mnie totalnie zachwycił. Chyba sobie taki stworzę, jeśli moje odgapienie nie będzie Ci przeszkadzało. Pozdrawiam cieplusio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Oczywiście bardzo proszę! Tylko się nim pochwal na blogu:))
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  9. Ten breloczek do kluczy mnie urzekł, a potrzebowałabym akurat nowego :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)ta malutka deseczka sama się prosiła, by być breloczkiem;))

      Usuń
  10. A tak na poważnie to przyjmujesz zamówienie? Takie domki pięknie by się prezentowały na oknie u córeczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Gdybyśmy tylko mieszkały w jednym kraju;)

      Usuń
    2. oj, oj coś mi się tu wykręcasz:)

      Usuń
    3. :)nie wykręcam, nie wykręcam:)

      Usuń
  11. Oj uwielbiam ten twój "domkowy wirus". i świadomie nie chcę na niego szczepionki;)Super prace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Dobra - nie szczepimy:)))

      Usuń
  12. Cudeńka tworzysz z tych niby zwykłych desek. Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Lubię tę drewnianą przemianę:))
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  13. Ty to masz skila do craftingu ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Super blog, mam teraz zaległości w pracy, tak się zaczytałam. Pozdrawiam z Bydgoszczy-Bydgoszczanka kiedyś z Kapuścisk, teraz z Górzyskowa, "trochę starsza" koleżanka Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Dziękuję pięknie za sympatyczny komentarz:))
      I miło Cię tu gościć Bydgoszczanko Kasiu:))) Zapraszam częściej:))
      My już niebawem też będziemy w mojej kochanej Bydgoszczy!!!

      Usuń