środa, 7 czerwca 2017

Rozmiar ma znaczenie:)

Witajcie:)
Dziś będzie długo i z dużą ilością zdjęć.
Dwa lata temu, gdy wybieraliśmy się na Majorkę miałam dylemat jak spakować się TYLKO w podręczny bagaż. Pisałam o tym TU. Wówczas podręczny 10 kilowy bagaż wydawał mi się żartem urlopowym:) A okazało się, że od tamtego czasu wszędzie śmigamy tylko z podręcznym i jest luz!

Pierwsza fotka z Bułgarii i wyjaśnienie czemu znów piszę o bagażach;))


Uwierzcie mi na słowo, że dziesięć kilo na głowę, to naprawdę sporo:) I z tym bagażowym luzem śmiało zabrałam się za wybór wakacji. Padło na Bułgarię, bo ciągnęło nas w tamtym kierunku mocno. Wiele dobrego słyszeliśmy, nie byliśmy wcześniej, więc trzeba było to sprawdzić. Znalazłam hotel, przelot i transfer na lotnisko. Wszystko pięknie. MąŻ zajął się resztą. Już w myślach cieszyłam się na wyjazd gdy pewnego dnia MąŻ tak delikatnie do mnie zagaił, że tym razem mamy - uwaga, uwaga - 6 kilowy bagaż!!! No i cały misterny plan w ... (jakby to powiedział Siara;). Okazało się, że linie lotnicze, które oferowały najtańsze bilety na nasz przelot (Thomas Cook Airlines) - zapewniają tylko tyci bagaż podręczny (bez dodatkowych torebek czy plecaczków jak to obecnie ma Ryanair!) To się nazywa strzał w kolano, bo przecież sama to wyszukałam!!!

Tak - mój Drogi Czytelniku - rozmiar ma znaczenie:))) No, ale nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła tego na wesoło. Suma summarum - spakowałam siebie i dzieci tak, że na lotnisku okazało się, że spokojnie mogłabym coś tam dołożyć:))) A zabrałam nawet podręczne żelazko!!!
Tylko MęŻa torba miała ponad 7 kilo - ale on pakował się sam:))

A teraz - czas już na resztę fotek. Najpierw pokażę Wam Nessebar, który mnie totalnie zauroczył. Nic dziwnego, że jest wpisany na listę UNESCO! Jest zabytkiem zarówno archeologicznym jak i architektonicznym. Perełka!!!




Skusiłam się i weszłam do jednego z zabytkowych kościółków (Church of the Holy Saviour z 1609 roku). Maleńka świątynia, w której nie było praktycznie nic poza zachwycającymi malowidłami ściennymi przedstawiającymi żywot Jezusa. Najbardziej zdumiał mnie fakt, że te XVII wieczne cuda przetrwały mimo, że turyści robili tam tonę zdjęć i dotykali je!


W sumie byłam w Nessebar trzy razy i za każdym razem odnalazłam coś nowego w zależności jaką drogę wybrałam. Między innymi - te oto zdjęcia, które przedstawiają dawne miasto i dzisiejszy jego wygląd.



Praktycznie na każdym kroku w Nessebar natykałam się na takie nekrologi. Jak dla mnie ciekawy zwyczaj. Umieszczano je głownie na drzwiach domów, na drzewach i płotach. Dodam, że nie zdejmowano ich zaraz po ogłoszeniu śmierci danej osoby tylko wisiały tam bardzo długo. Takie swoiste pożegnanie się z bliskimi.


A to już nasze Sunny Beach, w którym mieliśmy hotel.


Typowo turystyczna miejscowość, gdzie piękne hotele i apartamenty przeplatały się ze starymi pamiętającymi lepsze czasy budynkami;))


I jeszcze tekst Mamelka jak zobaczył tę karetkę - "Mamo, czy tu jest szpital dla WONSZÓW"? Przez chwilę zdębiałam a dopiero później dotarło do mnie, że synuś zobaczył symbol medycyny czyli Laskę Eskulapa:)))


W Bułgarii bez problemu dogadacie się po polsku i rosyjsku (czasami nawet prędzej niż po angielsku;)

Pogodę mieliśmy różną - jak na złość - bo w UK były akurat wielkie niespodziewane upały!!! Takie życie;) Jak lubicie mocne słońce, to lepiej wybrać inny miesiąc na wycieczkę do Bułgarii:))

To tyle na dziś. Miłego dnia:) Pa:)

38 komentarzy:

  1. Ale piękne zdjęcia, Dzięki, że się podzieliłaś :)
    A co do nekrologów, w Polsce też w niektórych miejscach jeszcze pozostał zwyczaj wieszania nekrologów ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) proszę bardzo:)
      Nekrologi w PL kojarzę, tylko one u nas tak długo nie wiszą...

      Usuń
  2. Byłam tam bardzo dawno temu i zakochałam się w tych miejscach. Z przyjemnością poogladałam i poczytałam. A tak na marginesie, to raniutko myslałam o Mamelkach i że tak cichutko. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) pomyślałaś i proszę - przybywamy;)
      Buziaki

      Usuń
  3. Retyyyy...Jak tam cudownie! Nie wiedziałam że tam jest tak pieknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie można wypatrzeć perełki;) a my tylko byliśmy w jednym takim miejscu:)

      Usuń
  4. Ślicznie tam jest! Fajne ,,butiki'' na zdjęciach widzę. Jakieś serwety i inne wyroby, zapewne to rękodzieło. Pewnie bym tam trochę postała przy tej kobiecinie :)

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękodzieła tam całe mnóstwo! Królują oczywiście szydełkowe cuda:)
      Buziaki

      Usuń
  5. Ja z pakowaniem to dopiero mam probelme. Tyle rzeczy jest mi potrzebnych, że ho ho :-) Trochę poćwiczyłam szykując się na wyjazdy delegacyjne, ale problemem dla mnie są nie ubrania, a kosmetyki. Zbyt dużo ich potrzebuję na codzień :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dla mnie największym problemem jest spakować Maluchy - wiadomo - tu się coś pobrudzi, zachlapie, to za zimno to za ciepło;)
      i ten dreszczyk emocji na lotnisku czy kilowo się zmieściłam w normie;))))

      Usuń
  6. Pozazdrościć, ja kompletnie nie mam weny do pakowania, jak wyjezdzalam z uk pakowala mnie Pani Krainy bo jakbym robiła to sama to byloby trzy razy wiecej pudeł xD http://granica-istnienia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) w rodzinnym domu pomagała mi przy pakowaniu moja kochana Mamcia, teraz muszę liczyć na siebie;) odkładam to na ostatnią chwilę, bo przyparta do muru mam najlepsze pomysły;))

      Usuń
  7. Zachęciłaś mnie bardziej do Bułgarii. Jak na razie tam nie planowałam się wybierać. A w tym roku to wczasy chyba odpadają. Rodzę w czerwcu, a z takim małym dzieciaczkiem czeka nas najpierw przeprowadzka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic dziwnego, że nie macie głowy do wczasów;)
      Udanego rozwiązania i spokojnej przeprowadzki:)
      Gdybyście w przyszłości planowali wyjazd do Bułgarii, to poczytaj więcej i pooglądaj w internecie. Każde miasto i region oferuje różne atrakcje - zależy na co się nastawicie. Zwiedzanie czy totalne plażowanie;))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  8. Świetna rekomendacja Bułgarii. Ujmę ją w planach wakacyjnych.Lubię te klimaty. W pakowaniu jestem dobra, mój mąż nie jest wymagający więc odstępuje mi część swojego miejsca i jest OK.Poza tym pocieszam się myślą, że czego nie zabiorę, to kupię jeśli będzie potrzebne. Małych dzieci nie mam, ale miałam, więc wiem, co to znaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Kwestia dokupienia jakiś ciuchów za bardzo nie wchodziła w grę, bo gdzie bym to zmieściła przy powrocie;))) Poza tym w domku ciuchów to Ci u nas dostatek;))
      Bułgaria jest krajem kontrastów - część jest zachwycająca a część mocno pamiętająca dawne czasy (i nie mam tu na myśli zabytków;)))

      Usuń
  9. Może kiedys tam wpadnę;) chociaż mnie bardziej biorą stepy, Mongolia, dzika Azja...Ale e teraz na świat przyszla moja druga córeczka (korzystam, że jeszcze królewna raczy spać...)Piękne kary. Slyszalam,że Bulgaria to tak jak piszesz kraj kontrastów. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam są miejsca jakby żywcem wyjęte z PRL-u a są też takie, które zachwycają:)
      PS. Mnie zaś ciągnie do Meksyku i na Kubę:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  10. Powiem Ci, że potrafisz zachęcić, może w następnym roku się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierz tylko odpowiedni region i termin wyjazdu;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Jeśli skuszę się na Bułgarię, będę do Ciebie walić ;)

      Usuń
    3. Oki:) polecam się z informacjami;))

      Usuń
  11. Słyszałam wiele dobrego o Bułgarii, widziałam świetne zdjęcia, ale sami jeszcze tam nie dotarliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) my postanowiliśmy sprawdzić ile w tych opowieściach prawdy;)))

      Usuń
  12. Nigdy nie byłam w Bułgarii, ale widzę, że jest tam naprawdę pięknie :) Cieszę się bardzo, że urlop się Wam udał. A odnośnie tych 10 kilo podręcznego bagażu - z mężem właśnie przed wyjazdem do Chorwacji śmialiśmy się, że samolotem na pewno byśmy nie polecieli, bo 10 kilo to waży sama moja biżuteria ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi,hi:) to mogliście wykupić osobny bagaż na biżuterię, albo przed odprawą mogłaś wszystko na siebie włożyć;))
      W Bułgarii miesza się wszystko razem - nowe ze starym i piękne z tym mniej pięknym! Ale natura broni się sama:)

      Usuń
  13. No to jest wyzwanie, żeby ograniczyć się w pakowaniu. ;) Ale dałaś radę!
    Nie miałam pojęcia, że Bułgaria jest taka piękna!
    Te nekrologi jakoś mnie nie przekonały. Zwyczaj jest ciekawy, ale ja czułabym się nieswojo.
    Haha, nie zorientowałam się z tym wężem. Jak się ma dziecko, to ma się od razu szersze horyzonty. :D
    Pozdrawiam serdecznie,
    ~Wer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pakowania to mogłabym warsztaty rozpocząć i udzielać rad innym;)))
      Te nekrologi nie przerażały tylko bardziej podkreślały klimat i tradycję tamtego miejsca.
      Też przez moment zastanawiałam się gdzie Mamelek dostrzegł weterynarza;))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  14. Masz rację 10 kilo to naprawdę dużo, gorzej jak za wagą idą wymiary, wtedy może być ciut gorzej, ale i to do opanowania. Z powodów już Ci dobrze znanych, dziękuję za wycieczkę. Szpital dla wonszów mnie powalił, Mamelek, to mistrz spostrzegawczości !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo:) Wonszowe klimaty górą;)
      Torby odpowiednio gabarytowe mamy, bo zazwyczaj cztery razy w roku latamy do PL:)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  15. Byliśmy dwa razy w Bułgarii i trzeci bym się tam chętnie wybrała. Uwielbiam ten kraj. Nessebar jest unikatowy, zachwyca na każdy kroku. My raz spaliśmy w Obzor a drugi w Sozopol - polecam, jeśli ponownie się wybierzecie :) Cieszę się, że i Wam Bułgaria przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam się wybrać do Sozopolu, ale nikt poza mną nie był nastawiony na zwiedzanie;))
      Dzieci ciężko było ściągnąć z plaży;)))

      Usuń
  16. Też byłam zauroczona miasteczkiem Nessebar jest wyjatkowe, ogólnie Bułgaria jest idealna na wakacje z dzieckiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla moich najważniejsza była plaża i morze oraz darmowe soczki przy barze, które sami zamawiali;)))

      Usuń
  17. Jej jak cudownie ! Ja się nie mogę napatrzeć na takie wyjazdy, a to dlatego, że sama już 4 rok jak nigdzie nie byłam na wakacjach, ach:( tak bardzo pragnę odpoczynku. Super, że Wasz wyjazd się udał, zresztą widać to na załączonych obrazkach.
    Cudo ! :)
    A co do kg walizek, to nie wiem jak ja bym się spakowała hehe miałabym chyba z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Widoki rzeczywiście piękne:) Najczęściej urlop spędzamy w PL by spotkać się z rodziną, ale nie ukrywam, że lubię jak jeździmy gdzieś jeszcze;)))

      Usuń