sobota, 28 lutego 2015

Wakacje Roku Pańskiego 2015:)

Witajcie:)
Dziś gorrrący temat - WAKACJE!!! Macie już jakieś plany?!? Nam się zamarzył TOTALNY odpoczynek. Słońce, plaża, MAJORKA, all inclusive:)) Jednym słowem - BAJKA.
Hotel wybrany, pieniądze wpłacone! Cud, miód i orzeszki!!!

A teraz Drogi Czytelniku, zanim igiełka zazdrości zdąży Cię ukłuć i ścisnąć Cię w d... dołku - posłuchaj:)

Jest jedno ale...

A właściwie nawet dwa...

MąŻ pogrzebał w sieci i zaczął czytać opinie na temat firmy, przez którą zamówiliśmy wakacje... Może być ciężko... Jedni pisali nawet o tym, że po przylocie na miejsce nie mieli załatwionego hotelu!!! Qrka, zawsze braliśmy z biura podróży a teraz jakiś znajomy z pracy od mojego MęŻa w takich superlatywach mówił o tej firmie, że się skusił:(

Ale numer dwa...

Okazało się, że zamówili nam tylko bagaż PODRĘCZNY!!!!!!!

Rozumiecie to!?!? Wyjazd na tydzień z czteroosobową rodziną i każdy ma tylko 10 kilowy bagaż podręczny!!!

I teraz uwaga. Rozwiązaniem problemu numer dwa będzie:

  1. Korzystanie li i jedynie z plaży naturystów (odpada zabieranie strojów kąpielowych).
  2. Na drogę zawiążę każdemu ręcznik na głowę niczym turban a drugi przewiążę w pasie niczym pareo.
  3. Założę sandały a pod spód japonki.
  4. Każdy dostanie po jednej bluzce i pod groźbą wykluczenia ze stada będzie obowiązywał zakaz pocenia się i wszelakiego brudzenia.
  5. Pół lotu samolotem spędzę w toalecie by "utoczyć" spory zapas mydła w płynie, który pozwoli nam zaspokoić "myciowe potrzeby" już tam na miejscu.
  6. Pierwszego dnia zaprzyjaźnię się z kimś z kuchni. Na wieczorne wyjście obrus będzie jak znalazł.
  7. Zabiorę nożyczki i sznurek - zasłona prysznicowa będzie doskonałym materiałem na niedzielne zadawanie szyku na deptaku.
  8. Przed wylotem całą rodzinę będzie obowiązywała jedna fryzura (ale do wyboru, żeby nie było) albo dredy albo maszynka ustawiona na zero.
  9. Spakuję mega długą suknię. Jedną. Codziennie będę ją trochę skracała. W dniu powrotu, będę miała z niej mini i opaskę na włosy. 
  10. MąŻ zabierze ze sobą li i jedynie strój szkocki. Kilt rozwiąże problem zabierania ze sobą siedmiu par gaci.

Poza tym spakowanie się zajmie nam góra dziesięć minut:)))

Enjoy your summer time:)


Dziś post bez zdjęć, bo na aparat też nie będzie miejsca w bagażu:)))
Miłego dnia!! A co tam:) Pa)




32 komentarze:

  1. Pozostaje być, Gosiu, dobrej myśli i tego się trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))stresowałam się tylko chwilkę i tylko ciutek:)) ostatecznie to będzie jakaś życiowa przygoda/ nauczka:))
      Kto powiedział, że trzeba mieć dużą walizkę albo zaklepany hotel by mieć udane wakacje:))

      Usuń
  2. Gosiu wszyscy na zero ( czyli maszynka) nie będziesz musiała zabierać szczotek i grzebieni ;)
    No i wszyscy długie suknie ... zrobisz z nich na miejscu, wszystko!!! Tyle, że chyba na labę nie będziesz miała czasu ;) bo będziesz ciągle śmigać igiełką... czyli odpada :)
    Więc chyba jednak stroje kąpielowe i cały czas plaża i laba... a mycie i pranie pominiecvie bo i tak ciągle w wodzie ;) to brudni i spoceni nie będziecie :)))
    A na poważnie to Qrcze trochę łyso... czyli jak w pierwszym zdaniu... i znów nie wyszłó na poważnie :))) Ale lepsze to niz zamartwianie :)
    Niekiedy takie nie wiadomo co potem wspomina się najlepiej - i tego Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) mam zamiar mieć UDANE wakacje i tego się będę trzymać i basta:)
      Do wyjazdu jeszcze trochę pozostało, ale nie zamierzam się wkurzać, bo to i tak ani o milimetr nie zmieni sytuacji:))

      Usuń
    2. UDANE i tak trzymaj :)

      Usuń
  3. Ooo, Majorka!!! Tez bylismy, jekies 4 lata temu. Wspomnienia wspaniale!
    A nie da sie jakos dokupic bagazu, chociaz jednej sztuki? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Tak się składa, że my go niby kupiliśmy, bo dodatkowo daliśmy za niego 50 funtów!
      A MąŻ stwierdził, że przecież to jest AŻ 10 kg, więc damy radę:)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  4. Te ograniczenia w sam raz dla mojego M. Gdy przychodzi czas do pakowania to stwierdza, że najważniejsze ma żonę, dzieci, dokumenty i kasę. Tylko na Majorce tego ostatniego elementu pewnie by zabrakło. Ale jak się będziesz pakowała to przemyć aparat coby nas zdjęciami z tego biwakowania pod hotelem poczęstować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) faceci zawsze mają lżejsze podejście do tematu:)
      Trzeba postarać się o jakąś ZŁOTĄ kartę debetową;) a foty będę pstrykała najwyżej telefonem;)

      Usuń
  5. hihi...z wyjazdu robi się niezłe wyzwanie...teraz na hasło "majorka" skojarzysz obóz przetrwania...ale i tak warto ... zazdroszczę :))...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) sama jestem ciekawa co z tego wszystkiego wyjdzie:)))

      Usuń
  6. Jakie to szczęście, że mój Chłop nie czyta blogów. Jak nic wydrukowałby mi Twoją listę i kazał się wg niej pakować:) pomysł z sukienką genialny:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))dziękuję;)
      My tu śmichu-chichu a ja ani pilniczka ani pensety ani maszynki jednorazowej nie mogę zabrać:( jak nie znajdę w jakimś sklepiku, to wrócę jak EWA - sama natura;)

      Usuń
  7. Oj szalona Kobieto :) dobrze będzie zobaczysz. A aparat przemyć i zdjęć napykaj żeby było co oglądać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) MUSI być dobrze, nie ma innej opcji;)
      Coś się wymyśli z tym aparatem, bo sama lubię robić fotki:)

      Usuń
  8. Po pierwsze primo nożyczek nie można mieć w podręcznym, po drugie primo mydło jest w hotelu, koniecznie poczyńcie zakupy
    https://www.youtube.com/watch?v=LY5d7ioP8YY
    pokazywali ostatnio w Gallileo jak chłopak w kurtce przeszedł przez wszystkie odprawy itd.
    Wierzę w Was! Zachwyciłam się strojem Twojego Męża, nie wpadłabym na taką oszczędność bielizny :) Już czekam na relację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem - z nożyczek nici:(
      ale ta kamizelka czadowa:))) Oczyma wyobraźni widzę naszą czwórkę spakowaną li i jedynie w te kamizelki - hi,hi,hi:))) Jesteś niemożliwa:))))) Ciekawe tylko czy robią takie dla Maluchów:)

      Usuń
  9. Witaj,
    Życzymy Wam udanego urlopu...aby wszystko było po Waszej myśli:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))Dziękuję, dziękuję:))) To jeszcze trochę, ale postanowiłam tak na gorąco podzielić się na blogu "wakacyjnymi emocjami" :)

      Usuń
    2. No pewnie, jest do czego odliczać:-)
      Szybciutko Wam zleci,a w ktorym miesiącu się wybieracie?
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Dobrze, że nie musicie zabierać cieplejszych ubrań, swetrów, kurtek, butów, bo to by było utrudnienie!
    Patrząc praktycznie, to jakieś cienkie bluzeczki, czy bieliznę zawsze można przeprać i w takim klimacie wyschnie szybciutko. Wakacje z pewnością będziecie mieć wspaniałe, no i jest szansa, że po wszystkim będziesz naszym ,,guru'' od sprawnego i minimalistycznego pakowania na wszelkie urlopowe wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ba - po powrocie, to ja będę mogła zacząć prowadzić "surwiwalowego" bloga:))))

      Usuń
  11. Gosiaczku ależ się uśmiałam hihihi
    A ja wierzę, że to będą wasze super wakacje :) I tego się trzymajmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))a człowiek chciał tylko odpocząć - hi, hi:))
      Buziaki

      Usuń
    2. Gosiu zapomniałaś o banerku w moim candy :)

      Usuń
    3. Już jest:))) Dontułory, pamiętałam, tylko nie miałam siły dostać się do kompa:)

      Usuń
  12. My na razie wakacji nie planujemy bo pewne zmiany się szykują ale o tym napiszę ci kiedyś prywatnie. Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) To czekam na wieści adres znasz.
      A wakacje nie zając. Jak jest ważny powód, to można przełożyć:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Zaradna kobieta z Ciebie ;) Niby rzucają kłody pod nogi, a i tak potrafisz wyjść z tego obronną ręką :) Musiałam ten post przeczytać mojemu W., chyba nasz śmiech było słychać w całym domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ja Wasz śmiech słyszałam w UK;)

      Usuń