piątek, 17 stycznia 2020

Językowe wygibasy i nie tylko:)

Witajcie:)
Dziś przychodzę z blogowym misz-maszem:)
Najpierw zaległe kartki, które zrobiłam. Całe dwie;) To i tak o jedną więcej niż rok temu! Poleciały w dobre ręce:)


***
- Mamo a dlaczego się mówi "znalezione nie kradzione"? Przecież trzeba oddać, to co się znalazło - pyta córcia.
- Tak. To chodzi np. o to, że gdy znajdziesz na chodniku funta i nikogo przy nim nie ma, to możesz go wziąć. A jak znajdziesz coś, co ma właściciela to trzeba to oddać.
- Aha. Nigdy nie chcę być KRADZIEŻEM* jak dorosnę!!!

*(złodziejem)

***
Z ćwiczeń córci z polskiej szkoły.
"Świeci w każdym pomieszczeniu"
słońcówka  żarówka
edit:
"łódź napędzana wiatrem"
wiatrówka


***
- Mamo, masz jeszcze żylaki? - pyta synuś.
- Mam.
- A kiedy będziesz miała operację?
- Nie wiem. Nie mam tyle pieniędzy. To dużo kosztuje.
- To powiedz tacie. Niech on Ci kupi.
- To sam mu powiedz.
- A ile to kosztuje?
- 6 czy 7 tysięcy złotych...
Nagły błysk w oczach syna i ewidentne rozmarzenie:
- To tyle co podróż do Japonii!!!

(i tyle w temacie operacji;))
***
Miłego dnia moi Drodzy Czytelnicy:)
Buziaki:*

39 komentarzy:

  1. Fajne te historyjki, dzieci są super i ich proste rozumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahahahahahahahahahahahaha

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham te posty i kocham Mamelki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkie masz te dzieciaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam dzieciece przekrecenia! :D
    No sorry, Matka, ale jak przed synem wizja wycieczki zycia, to niestety zylaki musz poczekac... ;)
    Ale najbardziej zachwycila mnie "sloncowka"! Zeby tak czlowiek mogl nalapac slonecznych promieni do pojemnika i wyjmowac je kiedy ciemno i ponuro. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to by był pomysł z wykorzystaniem energii naturalnej;))

      Usuń
  6. Świetne powiedzonka! Słońcówka chyba wejdzie do mojego słownika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję jeszcze raz za cudną kartkę! Widać włożone serce w jej wykonanie :)

      Usuń
    2. Proszę bardzo:) Słońcówka też mi się podoba!

      Usuń
  7. I ja jestem szczęśliwą posiadaczką jednej :))). Ach te zawiłości językowe :)). „Światłówka” najlepsza :)). Patrząc na całość zadania to Martusia pomyślała bardzo logicznie :))). I wiesz co Gosiu, ja chyba też wybrałabym wycieczkę do Japonii :))))). Buziaki kochana dla Ciebie i dzieciaków!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała wybór to też bym poleciała do Japonii;)) Ale na chwilę obecną nie zanosi się ani na operację ani na wycieczkę;))
      Buziaki:)

      Usuń
  8. Ot dziecięca logika! Wiatrówka rozśmieszyła całą moją rodzinę, a problem z żylakami, jak widać, szybko został rozwiązany. Uściski dla Ciebie i dla małych "myślicieli".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nawet tej wiatrówki nie zauważyłam - hi, hi:)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  9. Kartki pierwsza klasa! U nas był z kolei kradziej ;) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      kradzież, bo zajmuje się kradzieżą
      a kradziej, bo kradnie;)
      Buziaki:)

      Usuń
  10. kartki piękne :) nie wiem co mnie bardziej rozwaliło, wiatrówka, czy pozdrów do japonii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      moje Maluchy dostarczają mi moc atrakcji;)

      Usuń
  11. Fajne kartki . Dzieci potrafią rozbawić swoja szczerością;)) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne karteczki! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. To i tak o dwie kartki masz więcej niż ja! ja nie umiem się zmusic do swoich :). Córeczkę masz swietną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Mnie jakoś też ostatnimi czasy nie ciągnie do kartek... Zdecydowanie wolę robić domki;))

      Usuń
  14. Ale słodkie te rozmowy. Karteczki są świetne. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nikt tak nie rozbawi jak dzieci :D

    OdpowiedzUsuń