sobota, 9 lutego 2019

Apiać od nowa:)

Witajcie:)
Zima nie sprzyja drewnianym poczynaniom. Ciekawe co Dżepetto robił w chłodne wieczory;))) Chyba, że miał jakiś osobny warsztacik, gdzie kwestie pór roku nie sprawiały problemów.

Ostatnio podczas powrotu z pracy mówię "rowerowej koleżance," że jakoś mi dziwnie. A ona - "Gosiula, bo Ty dawno domków nie robiłaś!" I wiecie, że to trafna diagnoza;))))

Problem zimą jest taki, że gwiździ zimnem i nie mam jak ciąć ani szlifować moich drewienek. Mogłam przecież wcześniej o tym pomyśleć gdy było ciepło. Mogłam. Szkopuł jednak w tym, że do moich domków podchodzę mocno indywidualnie. Robię je dla konkretnej osoby i jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, to taki kawałek drewna musi do mnie przemówić.

W piątek okazało się, że uda mi się spotkać z moją Przyjaciółką właśnie dzisiaj (dzień przed jej urodzinami). Wiedziałam, że ona żadnych imprez nie planuje ale nie chciałam tak przyjść z pustymi rękoma. Od razu pomyślałam o domkach. Na szczęście w moich zapasach miałam dwa wycięte domkowe kształty (wycięłam je z myślą o innym projekcie, ale termin się wydłużył, więc mam jeszcze sporo czasu;) Jeden nawet już był ciut pomalowany. Przeszlifowałam go mocno, bo tamten kolor do niej nie pasował;)



Tak oto znów się zabrałam za to co lubię, choć przez moment;))) Jak mi tego brakowało!!!! Serio!!!
Pierwszy z czekoladowym dachem ma na miedzianym druciku powieszone serduszko, na klamce kłódka a z boku wisi kluczyk.


Drugi, mniejszy dostał strażacką czerwień i zegar w tym samym kolorze:)


Jak to miło znów poczuć szlifierkę w ręku i móc pomalować wąskie okienka;) Tak niewiele człowiekowi potrzeba do szczęścia - hi,hi:)))

Miłego moi Drodzy:) Paaa:)

ps. Niespodziewanie zagościł temat śmierci. Marta pyta mnie jak ubrani są ludzie w niebie. Zgodnie z prawdą mówię, że nie wiem. I dodaję, że jak umrę i pójdę (jasne, jasne;) do nieba, to się dowiem. Martusia zasmucona:
- Ale Ty nie możesz umrzeć, bo masz dzieci i one będą tęskniły...
Gdy już, już niemalże popadam w głęboką zadumę Marcel pyta:
- Czy jak dorośli umrą, to dzieci mogą robić to co chcą?!

Kurtyna.

39 komentarzy:

  1. Piekne domki, a marcel to ma dryg do riposty chyba coś czuje ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Marcel ma cięty język i fantazję po Mamusi;)))

      Usuń
  2. Świetne domkowe dekoracje! Takie oryginalne. Podobają mi się także wypowiedzi dzieci, naturalne, z serca płynące. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      U nas właśnie synuś jest tym od "zabójczych" tekstów;))
      Uściski:)

      Usuń
  3. Są!!! Nareszcie!!! Twoje DOMKI Gosiu :)))) Uwielbiam je!!!! I te są cudne!!! Też za nimi tęskniłam :)) Więc mobilizuj się kochana i rób ich jak najwięcej, bo to zdecydowanie Twój "znak rozpoznawczy" :)))) Tekst Marcela rozbraja :)). Mój młodszy syn kiedyś wyjechał z tekstem "Ciekawe mamusiu kiedy ty umrzesz (...)". Bez komentarza :)) Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać, że też Ci ich brakowało:) Zimno i deszcz trochę krzyżują moje plany, ale trzeba coś na to zaradzić;))
      Dzieci szczere jak zawsze;)
      Miłej niedzieli i dla Was:))

      Usuń
  4. Piękne te domki podobają mi się takie rzeczy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też tęskniłam za Twoimi domkami :) No, to Marcelek "pojechał"... Tę dziecięcą szczerość kocham!

    OdpowiedzUsuń
  6. Domki jak zawsze wymiatają !
    Jak bardzo jesteśmy uzależnione od naszego hobby dopiero do nas dociera, gdy z jakiegoś powodu nie możemy się wyżyć. Jak najmniej takich niemocy życzę. Marcel jak zawsze rozbrajająco szczery to bólu :)
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) No coś w tym jest;)
      Niby tak tego nie odczuwałam a jednak;)
      Buziaki:)

      Usuń
  7. Domki jak zwykle piękne. Pasja to jest to co daje nam energię i błysk w oku. Mamelek wymiata : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Bez niej byłoby smutno i nijako;)
      Uściski:)

      Usuń
  8. Pięknie te drewienka do Ciebie przemówiły a już myślałam, że domkowe pomysły zarzuciłaś. Marcel szczery do bólu, ot proza życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)dziękuję:)
      To tylko przerwa techniczna;) jeszcze mi się domki nie znudziły;)))
      Uściski:)

      Usuń
  9. Prześliczne są Twoje domki, takie niesamowicie ... kurczę, nawet nie wiem jakim słowem je określić... klimatyczne, przytulne... aż by się chciało do nich zajrzeć :)))
    Dzieciaczki rozbrajają swoimi tekstami :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:) miło, że tak odbierasz moje domki:)
      A teksty dzieci jak zwykle niezwykłe;)
      Uściski:)

      Usuń
  10. Wspaniałe są te Twoje domki. Każdy inny i niepowtarzalny. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. W końcu domki :), bo już się stęskniłam za nim! Co do Marcelka, to wiesz, lepiej się upewnić ;)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam, ale zjadło mi ,,i'' wrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) widzę, że tych tęskniących jest więcej, to miło:)
      Buziaki:)

      Usuń
  13. o tak, brakowało mi już Twoich fantastycznych domków! piękna niespodzianka dla Przyjaciółki:) no i oczywiście bardzo ciekawe przemyślenia Marcelka:)pozdrowienia zasyłam, dzisiaj zimowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Miło się czyta takie rzeczy:)
      Ps. A u nas rano zimno a popołudnie wiosenne;)
      Uściski:)

      Usuń
  14. piękne te domki! :)
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zachwycające domki! Podziwiam!
    Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się ten z czerwonym dachem :)
    Zimy nie lubię, bo utrudnia mi robienie zdjeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) miło:)
      Mi ogólnie zima nie przeszkadza;) Wolałabym oczywiście taką białą, ale już zdążyłam się przyzwyczaić mieszkając tutaj tak długo;) Tylko te deszcze!!!

      Usuń
  17. Hehehe, dzieci to wiedza jak "popsuc" nastroj! :D

    Domki jak zwykle cudne! A nie da sie przeciagnac jakiegos przedluzacza do szopki czy garazu i podlaczyc grzejniczek, cobys nie musiala do wiosny czekac z dlubaniem w drewienkach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję:)
      Szopkę mam maleńką i tam nic nie robię. Główne moje prace "poczyniam" w ogrodzie;)

      Usuń
  18. Zrobi się cieplej to i domków przybędzie :) Ja też lubię szare swetry, ale aż takiej słabości do nich nie mam ;) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej 4 mam zaplanowane, więc tyle na pewno przybędzie;))
      Swetry znów widziałam fajne i odruchowo oczywiście patrzyłam na szare;))) Ale się powstrzymałam;)))
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  19. Świetny pomysł :) Oryginalna dekoracja, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń