piątek, 4 września 2015

Z życia wzięte:)

Witajcie:)
- Mama, buła - mówi wieczorem Marcelek.
- Ja też chcę - wtóruje Martusia.
Mama drepcze do kuchni by spełnić prośbę dzieci. Oczywiście hasło "buła" oznacza suchą bułkę bez krztyny masła czy innych wynalazków.
Maluchy zajadają się ze smakiem. Proszą o kolejną porcję. Wszystko szybko znika. Mama za to znika gdzieś w otchłani kuchni tudzież innego domowego pomieszczenia.
Wracam i zastaję to:
Mocno zaskoczona pytam z naganą w głosie (bo co jak co, ale zabaw jedzeniem baardzo nie lubię):
- A to co?
- Buła w domku - kwituje mój syn.

***
Siedzimy w aucie. Tata wyszedł do sklepu i czekamy na niego chwilkę. Cisza. Marta nagle wypala "ni z gruszki ni z pietruszki" głośno "DUPA".
Odwracam się i mrożę spojrzeniem.
- Znaczy się chciałam powiedzieć PUPA - próbuje się tłumaczyć Marta, ale mój wzrok nadal jest lodowaty. - Oj, znaczy się nic nie mówiłam - kończy sprawę córcia zasłaniając rączką buzię.

***
Marta grzebie coś na regale z książkami. Nagle coś z hukiem spada.
- Mam nadzieję, że to nie moja Matka Boska - mówię głośno i podbiegam ocenić straty i poszukać rzeczonego szklanego świętego obrazka, którego dostałam wieki temu od Mamci jako pamiątkę z Częstochowy.
- Tak, to MATKA - mówi ze smutkiem Marta.
Z lekkich popłochem szukam na ziemi lecz nie mogę nic znaleźć.
- Gdzie jest to co spadło? - pytam, bo może moja latorośl widziała gdzie TO upadło.
Martusia nachyla się i podaje mi przedmiot, który upadł.
- Twoja MATKA - mówi ze skruchą Martusia - a ja na wyciągniętej rączce widzę poMADKĘ!
***

To tyle mój Drogi Czytelniku:)
Spokojnego, dobrego dnia, pa:)

28 komentarzy:

  1. Jak tu nie radować się takimi chwilami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No kocham te dzieciaki po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))jaki zbieg okoliczności!!!! Ja też:)))

      Usuń
  3. Kocham was miłością naturalną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak będzie mi smutno, zaraz tu wpadnę. Ja też je uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) zapraszamy Maluchy na pewno coś wymyślą;)

      Usuń
  5. Coś w tych suchych bułach/chlebie jest, bo moje dzieciaki też lubią je zjadać :)
    Całe szczęście, że to poMATKA spadła :)))

    Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))przyznam się, że też uwielbiam suchą bułę i zajadam się nią odkąd pamiętam:))
      Buziole:)

      Usuń
  6. Ja też tak mrożę wzrokiem i mój syn też tak się wymiguje. Chociaż nie, wymigiwał się jak był mniejszy. Teraz dyskutuje-przygotuj się, że nie zawsze twój wzrok zadziała. A poMADKA super!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) oj wiem, wiem - ale korzystam z tego, że jeszcze działa:))

      Usuń
  7. I ta Matka/pomadka tyle huku narobiła? ;)) z ty, co za pomadek używasz? :) Z tą buła......sie usmiałam :) Juz myślałam, że po prostu uwielbiają suchą bułę jeść jak moja Izula, zawsze się wtedy śmieje, że wygląda z tym sucharem jakbyśmy biedowali :) jednak wiem też, że dzieci lubią to co najprostsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ta pomadka spadła z dość sporej wysokości na panele i to dość głośno - i dlatego moje pierwsze skojarzenie było z obrazkiem:))
      O tak - szczególnie uroczo wygląda to jak zajadamy taką bułę zaraz po wyjściu ze sklepu:))

      Usuń
  8. Hahahaha:) A ta pomadka to musiała być bardzo ciężka:) Jak byłam mała to moim ulubionym przysmakiem była właśnie taka bułka:) Ale z tego co wiem nie miałam takich oryginalnych pomysłów na jej wykorzystanie :) Pozdrawiam bardzo serdecznie : ) http://fabricandcolor.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) też bym sama na to nie wpadła, by "schować bułę w domku" :))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  9. Osobiście buły jadam rzadko , ale jeśli to również takie sucheeeeeee, spadające przedmioty zawsze robią nie potrzebny huk ha ha pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo suche buły mają to "coś" :)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  10. Te Twoje dzoecoavzki skradly moje setce..Osz są cudowne i tak szaleńczo zabawne...
    A sucha buła najlepszą...zaraz przypominają mi się czasy liceum i studenckie..sucha buła i śmietana do popicia...do dzisiaj uwielbiam ta kombinację.
    Sciskam mocno całe Mamelkowo.
    Ps.nie szukaj hotelu jeśli chcesz odwiedzić Szkocję... Dla tak wspaniałej osoby znajdzie się miejsce w moim małym domku ;-)))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I śmietana do popicia - ciekawa kombinacja:))

      Dziękuję, ale chyba nie wiesz na co się piszesz:)) My tak pięknie, to tylko na zdjęciach wyglądamy:)))
      Buziaki ogromniaste!

      Usuń
    2. Kochana chyba nie będzie tak źle...ją naprawiona w boju...dzisiaj miałam nasze chrzesniaki po opieką, dzień cały...normalnie szok w trampkach :-))...żeby to można było jeszcze w ojczystym języku nimi,gdzie tam szkocki łamany z brazylijskim...:-))

      Usuń
    3. :))szkocki łamany z brazylijskim ?!! No to niezły czad:)))

      Usuń
  11. W Mamelkowie nigdy nie jest nudno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Maluchy robią co mogą by dostarczyć mamie atrakcji:))

      Usuń
  12. :)))) I tego mi było trzeba... dzięki :))))

    OdpowiedzUsuń